Studenci, cz.4

Gdy wyszła z gabinetu wiedziała, że musi szybko dotrzeć do domu. Przez całą drogę myślała tylko o jednym. Przed oczami ciągle miała sceny, które przed chwilą rozegrały się w gabinecie. Wiedziała, że o jedną myśl za dużo, a eksploduje jak wulkan. Była tak naładowana i zamyślona, że o mało nie przejechała swojego przystanku. Wysiadała w pośpiechu, przeciskając się przez zatłoczony autobus. Zdążyła dosłownie w ostatniej sekundzie. Wbiegła na klatkę, a potem już szybko po schodach wprost do mieszkania. Gdy zamknęła za sobą drzwi, zatrzymała się na chwilę. Oparta plecami o drzwi, zamknęła oczy. Teraz mogło wydarzyć się już wszystko. Była u siebie. Zamknęła oczy i powoli zsunęła się na podłogę. Jej serce biło tak szybko i głośno, że bez trudu słyszała je. Delikatnie musnęła dekolt, a jej dłoń już po chwili wędrowała po rozgrzanym do czerwoności ciele. W głowie wciąż przeplatały się sceny, które rozgrywały się przed chwilą. Przypominała sobie Jego, studentów, ich dotyk i swoje odczucia, a jej dłonie, trochę chaotycznie, krążyły po jej ciele. Czuła jak najintymniejsze strefy jej ciała pulsują, jak myśli nie dają jej spokoju.  Dobrze wiedziała, o czym będzie fantazjować. Powoli rozpięła dwa guziczki bluzeczki i jednym szybkim ruchem podciągnęła spódniczkę. Odsłoniła tym samym prawie całe uda, a zwinna rączka już śpieszyła, by się nimi zająć. Głaskała swoje ramiona, dekolt i uda najpierw powoli i delikatnie, rozkoszując się każdym ruchem. Z czasem dotyk stał się silniejszy, jej dłonie szybciej krążyły po jej ciele, aż w końcu same zaczęły rozbierać ją, jakby chciały uwolnić jej ciało z uścisku niewygodnych ubrań. Rozpięła bluzkę, zdjęła buty i spódnicę. Widok ten był niezwykle podniecający, gdy ujrzała go w lustrze naprzeciwko jej. Po chwili, nie mogąc wytrzymać z rosnącego pożądania, zdjęła stanik, który uwolnił jej krągłe piersi, a jej dłonie szybko i namiętnie się nimi zajęły. Ściskały je i drażniły i tak już nabrzmiałe sutki. Była już bardzo rozgrzana. Tak bardzo, że jeden nieodpowiedni ruch, jedna zbyt śmiała myśl, a ogarnęłaby ją fala rozkoszy, nim dotarłaby do jej gorącej muszelki. Nie chciała sobie na to pozwolić. Chciała, by tego wieczoru jej zwinne paluszki zatańczyły tam, gdzie najbardziej tego pragnęła. Gdzie skupiało się największe podniecenie i gdzie dotyk sprawiał jej najwięcej radości. Szybkim ruchem zdjęła mokre już majteczki i poczuła błogi chłód w miejscu rozgrzanym do czerwoności. Gdy dotknęła rozgrzanej muszelki zadrżała na całym ciele. Wiedziała, że niewiele jej już brakuje, by osiągnąć najwyższe zadowolenie. Delikatnie rozchyliła wargi, a jej palce rozpoczęły bal tego wieczoru. Bal, na który tak długo czekała. Pieściła się namiętnie, a ciche jęki szybko wypełniły przedpokój. Po chwili nagle przestała. Zamarła w bezruchu. Chciała jak najdłużej zatrzymać tą chwilę, jak najdłużej się nią cieszyć. Przez moment nawet jej się to udał, ale natrętne wspomnienie o studentach powróciło i w chwili, gdy poczuła w warning1sobie ich wypełniające jej ciasną szparkę palce, ogarnął ją spazm orgazmu. Był niezwykle silny i trwał dłużej niż zwykle. Szarpał jej ciało, a fala rozkoszy zalewała ją z podwójną siłą, aż opadła z sił i osunęła się na podłogę. To był najlepszy wieczór w jej życiu. To był najlepszy orgazm w jej życiu. A myśląc o tym jeszcze długo, zasnęła wyczerpana z delikatnym uśmiechem na twarzy.

Podobieństwo osób i zdarzeń jest przypadkowe.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s