Ona, cz.2

To właśnie ona zaproponowała spotkanie. Umówiłyśmy się w pobliskiej kawiarni. Była bardzo ładna, średniego wzrostu i kobiecych kształtach. Zawsze nosiła długie, rozpuszczone włosy, których zawsze jej zazdrościłam. Szybko nawiązałyśmy bardzo dobry kontakt. Tak jak kiedyś ona z kuzynką, tak teraz ja z nią potrafiłyśmy rozmawiać godzinami. Z czasem zaprzyjaźniłyśmy się do tego stopnia, że byłyśmy nierozłączne. Wszystko chciałyśmy robić razem i w miarę możliwości dążyłyśmy do tego. Razem chodziłyśmy na zakupy i imprezy, razem szlochałyśmy na romansach w kinie, obie doradzałyśmy sobie wzajemnie we wszystkim. Była dla mnie niczym siostra. Tyle, że z siostrą nie uprawia się seksu.

To był chłodny jesienny wieczór. Siedziałyśmy otulone kocem, popijając gorące kakao. Wtedy po raz pierwszy mnie dotknęła. Owszem, dotykała mnie już milion razy wcześniej, a ja ją, lecz takiego dotyku z jej strony jeszcze nie znałam. Dotknęła mnie nie jak przyjaciółkę, ale jak kochankę. Wtedy po raz pierwszy zaproponowała mi pomoc przy rozwiązaniu moich odwiecznych problemów. W pierwszym momencie chciałam się zerwać i uciec. Nie byłam przecież lesbijką. Pociągali mnie mężczyźni i byłam tego pewna. Od dawna szukałam tego jedynego. Zorientowała się, że mnie spłoszyła i szybko zmieniła temat. Powiedziała, żebym sobie to wszystko przemyślała i wtedy o tym pogadamy. Minęło kilka tygodni zanim znów powróciła do tematu. Przez cały ten czas biłam się z myślami, co mam zrobić. Znałam jej historię o przygodzie z kuzynką i wiedziałam, że w naszym wypadku wyglądałaby podobnie, jednak to, co powstrzymywało mnie przed tym to myśl, że byłby to kontakt z kobietą, o którym nigdy wcześniej nie myślałam. Zaczęłam zastanawiać się nad nim, fantazjować o seksie z dziewczyną, obejrzałam kilka filmów. Powoli oswajałam się z tą myślą, że mogłabym to zrobić. Do czasu, kiedy ona znów nie podjęła tematu. Mimo tego, że miałam mętlik w głowie postanowiłam zaryzykować. Spontanicznie, pod wpływem chwili podjęłam decyzję, że chcę spróbować. Gdyby mi się nie spodobało, zastrzegłam sobie, że mogę się w każdej chwili wycofać, na co ona zgodziła się bez wahania. Miałyśmy zacząć już następnego dnia.

Spotkałyśmy się jak zwykle po południu. Chwilę rozmawiałyśmy, po czym przysunęła się bliżej mnie i pogładziła moje ramię. Czułam się co najmniej dziwnie, bałam się co będzie później, ale byłam też niezmiernie tego ciekawa. Po chwili wstała i zupełnie bez słowa wzięła mnie za rękę i zaprowadziła do drugiego pokoju. Przysłoniła okno, zaciągając roletę, po czym uklęknęła przede mną. Chciała, żebym się rozebrała, jednak mnie przerażał ten pomysł. Aby pokazać, że nie ma w tym nic strasznego i że nie powinnam się wstydzić, szybciutko sama rozebrała się do bielizny, po czym postanowiła, że mi w tym pomoże, a ja uległam jej prośbie. Powoli zdejmowała poszczególne części mojej garderoby, poczynając od góry, aż zostałam w samej bieliźnie. Ułożyła mnie wygodnie na sofie i zaczęła mnie delikatnie dotykać, oswajała mnie z nim. Najpierw dotykała brzuch, dekolt, za każdym razem delikatnie zahaczała o piersi i linię majtek. Zamknęłam oczy i pozwoliłam działać. Bardzo podniecał mnie jej dotyk i szybko stałam się wilgotna. Aż się sama sobie dziwiłam, ale miałam ochotę na znacznie więcej, jak gdyby wyrwała z letargu moje zmysły. Jednak ku mojemu zdziwieniu przerwała i położyła się obok mnie. Powiedziała, że jak na pierwszą lekcję wystarczy. Mimo że byłam gotowa na więcej, nie śmiałam protestować. Ufałam jej, wiedziała co robi. Później szło jak po maśle. Spotykałyśmy się kilka razy w tygodniu, już nie miałam większych oporów przed rozbieraniem, dotykałyśmy się wzajemnie, całowała moje ciało delikatnie i namiętnie. Pamiętam doskonale, gdy pierwszy raz zobaczyła mnie zupełnie nagą. Okropnie się wstydziłam, jednak przekonała mnie, żebym zdobyła się na ten krok i pozwoliła jej zdjąć bieliznę. Nie miałam wielu kompleksów, jednak rozebranie się do naga przed kimkolwiek wywoływało we mnie wstyd i zażenowanie. Powoli zsunęła ramiączka i rozpięła haftki z tyłu. Stanik sam odskoczył, ukazując w pełni moje pełne piersi. Zamknęłam oczy i czułam jak nadciąga ogromna fala podniecenia. Zdjęła go zupełnie, szybko zabierając się do nowych, nieznanych dla mnie dotąd pieszczot. Najpierw dotykała moje piersi paluszkami, po chwili już całą dłonią kreśliła kręgi, masując je w ten sposób. Gdy zabrała się za szczypanie sutków zalała mnie fala podniecenia. Byłam wówczas gotowa na wszystko. Zaczęłam śmiało fantazjować i poprosiłam, żeby zrobiła jeszcze jeden krok. Widząc moje zadowolenie, zgodziła się. Powoli zsunęła mi majteczki, odsłaniając wszystkie moje wdzięki. Na początku próbowałam protestować, ale powiedziała, że musi to zrobić, co podnieciło mnie jeszcze bardziej. Leżałam wówczas taka, jaką mnie Pan Bóg stworzył, z ogromnym i gorącym oceanem między nogami. Było mi bardzo miło i przyjemnie za każdym naszym spotkaniem. Pamiętam jak pierwszy raz rozchyliła moje uda i dotknęła rozgrzanej muszelki. Podnieciło mnie to tak, że aż jęknęłam z rozkoszy. Po chwili rozchyliła moje wargi, żeby dostać się do magicznego guziczka, dającego mnóstwo przyjemności. Po raz pierwszy doprowadziła mnie do orgazmu. To było cudowne uczucie, wypełniające mnie po brzegi. Orgazm był niezwykle silny i minęło dużo czasu zanim doszłam do siebie.

Nigdy takiego nie przeżyłam z żadnym mężczyzną. Miałam tylko jednego partnera, który nie potrafił się mną należycie zająć. Naoglądał się za dużo filmów dla dorosłych, gdzie wszystkie panienki są chętne i dochodzą po 5 minutach. Nie przyjmował do wiadomości, że ja potrzebuję więcej czasu, a z czasem zaczął sugerować, że to nie on nie potrafi mnie pieścić, tylko, że problem leży we mnie, że nie potrafię dojść. Nie chciałam mu wierzyć, jednak po pewnym czasie sama zaczęłam tak myśleć. Teraz przekonałam się, że była to warning1nieprawda. Potrafię być usatysfakcjonowana z seksu, tylko trzeba poświęcić mi więcej uwagi. Nie jestem już z tym królem seksu od dawna i cieszę się, że nie oddałam mu tego co najcenniejsze, bo on i tak nie umiałby tego docenić, a ja pewnie bym tego żałowała. I zapewne nigdy nie poznałabym jej i nigdy nie dowiedziałabym się, jaką rozkosz może dawać seks. Teraz to wszystko było przede mną.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s