Ona, cz.4

Był ciepły wiosenny poranek, kiedy wyruszałyśmy w drogę. Wynajęłyśmy mały pokoik w pensjonacie niedaleko plaży. Miałyśmy cały weekend tylko dla siebie. W ciągu dnia chodziłyśmy po plaży lub małym miasteczku, do którego zawitałyśmy. Wieczorem czekałyśmy tylko na jedno. Gdy po kolacji weszłyśmy do pokoju, obie ległyśmy zmęczone na łóżko. Zaczęłyśmy snuć fantazje, które sprawiły, że po chwili nabrałyśmy ochoty na seks. Zrobiło mi się przyjemnie ciepło między nogami i wiedziałam, że ten moment jest bliżej niż mi się wydaje. Czytaj dalej „Ona, cz.4”