Ona, cz.4

Był ciepły wiosenny poranek, kiedy wyruszałyśmy w drogę. Wynajęłyśmy mały pokoik w pensjonacie niedaleko plaży. Miałyśmy cały weekend tylko dla siebie. W ciągu dnia chodziłyśmy po plaży lub małym miasteczku, do którego zawitałyśmy. Wieczorem czekałyśmy tylko na jedno. Gdy po kolacji weszłyśmy do pokoju, obie ległyśmy zmęczone na łóżko. Zaczęłyśmy snuć fantazje, które sprawiły, że po chwili nabrałyśmy ochoty na seks. Zrobiło mi się przyjemnie ciepło między nogami i wiedziałam, że ten moment jest bliżej niż mi się wydaje. Rozebrała mnie powoli, pieszcząc pocałunkami całe ciało. Krągłymi ruchami masowała piersi, podszczypywała sutki, głaskała brzuch, całowała muszelkę. Delikatnie rozchyliła moje uda i zajrzała do mocno rozgrzanej szparki. Nawet nie poczułam jak zanurzyła we mnie palec. Najpierw jeden, później drugi. Pieściła starannie moją dziurkę, nie zapominając o łechtaczce, a ja rozpływałam się z rozkoszy. W mojej głowie przewijały się najbardziej podniecające sceny, jakie tylko byłam w stanie wymyślić. Wszystko to sprawiło, że z minuty na minutę stawałam się coraz bardziej podniecona, coraz bardziej mokra i było mi coraz przyjemniej. Rozkosz była tak duża, że nawet dyskomfort, który odczuwałam nie był w stanie mnie powstrzymać. Ból, który mieszał się z przyjemnością, podniecał mnie jeszcze bardziej. Jęczałam i wiłam się na łóżku nie mogąc się opanować. Gdy byłam już bardzo blisko zwolniła tempo i pieściła mnie z najwyższą czułością, by po chwili znów przyspieszyć i sprawić, by mój orgazm był jeszcze silniejszy. Wiedziała, że chcę poczuć tą obezwładniającą falę rozkoszy, jednak bawiła się ze mną, nie pozwalając mi na szczytowanie. Błagałam ją, by już przestała, że jest to męczące, jednak przez długi czas nie dawała za wygraną. Wreszcie po chwili zaczęła mnie pieścić coraz intensywniej, aż wreszcie wstrząsnął mną spazm orgazmu, a ona wepchnęła palce najgłębiej jak tylko mogła. Wyczekała odpowiedni moment, by powtórzyć ten zabieg, powodując u mnie kolejną falę przyjemności, aż w końcu ległam zmęczona na łóżko i zasnęłam. Pamiętam tylko, że moja muszelka była gorąca niczym wulkan i pulsowała jeszcze długo. Mimo odczuwanego bólu, czułam nieopisaną radość i satysfakcję. Gdy obudziły mnie rano promyki słońca wpadające do pokoju, nie wiedziałam, czy nie był to tylko sen. Nie wiedziałam też, czy wszystko się udało. Moje wątpliwości rozwiała ona, gdy przywitała mnie swoim pięknym uśmiechem i pokazała czerwone plamki na pościeli. Wtedy byłam już pewna.

Tak zakończyła się moja przygoda z nią. Spotkałyśmy się jeszcze kilka razy, zawsze pieściła mnie z tą samą namiętnością. Latem wyjechała do Londynu i nasze kontakty się poluźniły. Piszemy do siebie czasem maile czy gadamy na skypie. Z tego co wiem, nie wyszła za mąż, ani nie ma stałego partnera. Wydaje mi się, że w świat kobiecości wprowadza kolejne pokolenia młodych i pełnych obaw dziewcząt. Jednak wiem, że warning1wciąż pamięta to, co się między nami wydarzyło 3 lata temu podczas majówki w Rewalu. Ja też pamiętam. Gdybym miała wtedy partnera, pewnie nie zdecydowałabym się na ten krok, czego żałowałabym na zawsze. Teraz jestem w szczęśliwym związku i gdybym mogła cofnąć czas, na pewno nic bym nie zmieniła.

Kamila, 2007

Podobieństwo osób i zdarzeń jest przypadkowe.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s