Niedzielne popołudnie, cz.3

Czemu przyszedłeś? – udała niczego nieświadomą.

Aneta mówiła, że potrzebujesz pomocy, więc jestem.

Proszę, idź sobie stąd. Nie chcę, żebyś oglądał mnie w takim stanie. – odparła, z trudem wytrzymując ból.

Daj spokój. Zbadam Cię i zobaczę co Ci dolega. – powiedział bardzo profesjonalnie. Mimo tego, że bardzo cierpiała, jego słowa odbiły się echem w złączeniu jej ud, a ona poczuła znajome łaskotanie. – Połóż się na pleckach. – polecił jej.

Nie, proszę Cię, nic mi nie jest. – próbowała się wymigać.

No chyba się mnie nie boisz? – zażartował, chcąc rozładować nieco atmosferę i nie czekając na jej ruch wyciągnął z torby stetoskop i zarzucił go na szyję. Wyglądał tak seksownie, że nie była w stanie się z nim kłócić. Ostrożnie zrobiła jeden ruch, próbując się ułożyć. Grymas bólu, jaki malował się na jej twarzy, uświadomił mu, że jest gorzej niż się spodziewał. Od razu zareagował.

Spokojnie, pomogę Ci. – Delikatnie, ale stanowczo chwycił ją za ramiona i powoli pomógł jej się przekręcić. Położyła się na plecach, tak jak jej kazał. Poczuła się jak mała dziewczynka. Nie zwlekając rozpiął guziczki jej pidżamki i nieco ją odchylił. Jego oczom ukazały się krągłości jej kobiecego ciała, czemu nie mógł pozostać obojętny. Ona natomiast poczuła ciepło, wypełniające jej intymność. Założył stetoskop i przyłożył chłodną głowicę do jej ciepłego ciała. Wzdrygnęła się, ale sama nie wiedziała, czy pod wpływem chłodu czy podniecenia. Usłyszał jak bije jej serce, głośno i wyraźnie. Osłuchiwał ją dokładnie, coraz bardziej odsłaniając jej krągłe piersi. Najchętniej rozebrałby ją do naga, jednak wiedział, że byłoby to bardzo nieprofesjonalne. Nie chciał wzbudzać podejrzeń – był przecież poważnym lekarzem. Przyglądała mu się uważnie podczas badania. Był skoncentrowany i bardzo seksowny. Podobał jej się coraz bardziej. Mimo bólu i wstydu starała się leżeć spokojnie.

Nic nie słyszę. Wszystko jest ok. Zbadamy teraz brzuszek. – Tego bała się najbardziej. Wiedziała, że to nie będzie miłe, choć nie spodziewała się, że aż tak trudne do zniesienia. – Powiedz, gdy będzie bardzo bolało. – posłusznie pokiwała głową. Odgarnął jej pidżamkę, odsłaniając tym samym cały brzuch. Teraz bez przeszkód mógł podziwiać jej kobiece kształty. Już nie tylko zaokrąglenia piersi, ale także talię i linię bioder. Poczuł jak jego członek budzi się do życia. Nigdy pacjentki nie działały na niego, jednak ona nie była mu obojętna. Delikatnie uciskał kawałek po kawałku. Czuł jej delikatną, gładką i wrażliwą skórę pod swoimi palcami. Jej brzuch był jednak twardy i nawet delikatny ucisk powodował ogromny ból. Wyginała się i pojękiwała, kiedy ją dotykał.

Co ostatnio jadłaś? – zapytał, by odwrócić jej uwagę.

Nic, co mogłoby mi zaszkodzić. – wycedziła przez zęby, powstrzymując ból. Widział, że bardzo cierpi, dlatego nie chciał jej zbyt długo męczyć i szybko skończył badanie.

Sytuacja wydawała się być poważniejsza niż przypuszczał. Musiał przeprowadzić dodatkowe badania, choć wiedział, że będzie protestowała. Zerwał się z miejsca, wyszukał w torbie rękawiczki i szybko naciągnął je na swoje długie palce. Obserwowała go uważnie. Nie wiedziała, co zamierza zrobić. Szybkim ruchem odciągnął kołdrę i przeszedł na koniec łóżka. Ukląkł w jej nogach i chwycił za gumkę jej spodni, chcąc ściągnąć je w dół, ale dziewczyna w porę zareagowała.

Co robisz? – zapytała z wyrzutem.

Muszę zbadać Cię ginekologicznie. – oznajmił stanowczo. Pomyślała, że zwariował. Tego jeszcze brakowało, żeby zobaczył ją nago. Owszem marzyła o tym, ale nie tu i nie teraz.

Nie, błagam Cię. Nie możesz tego zrobić. – w jej głosie słychać było błaganie. Wykorzystał to, że jej uwaga była rozproszona, jednym, szybkim ruchem ściągnął jej majteczki w dół, aż do kostek i zgiął jej kolana.

Muszę. – powiedział. – Ale obiecuję, że będę delikatny. – I jednym ruchem rozłożył jej nogi szeroko, odsłaniając jej intymność i torując sobie drogę. Uderzyła w nią fala podniecenia i wstydu. Myśl, że widzi ją w całej okazałości była dla niej nie do zniesienia. Dla niego widok ten był niezwykle podniecający. Od pierwszego dnia, kiedy ją tylko poznał marzył, by ją ujrzeć i dotknąć. Delikatnie paluszkami odchylił jej wargi i obejrzał wejście. Zauważył, że była lekko wilgotna, co podnieciło go jeszcze bardziej. Po chwili wsunął palec do środka. Poczuł jej gorące i wilgotne wnętrze, które otulało go ze wszystkich stron i o mało co nie eksplodował. Musiał jednak zachować zimny profesjonalizm i udawać, że nie robi to na nim wrażenia.

Boli? – zapytał, spoglądając jej w oczy. Onieśmielił ją. Pokręciła tylko przecząco głową, nie będąc w stanie wydusić z siebie ani słowa. Dołożył drugi palec i ostrożnie zanurzył się w jej wnętrzu.

A teraz? – znów pokręciła głową.

Kiedy byłaś u ginekologa? – dociekał, nie przerywając badania.

Nie wiem, nie pamiętam. – powiedziała z wyrzutem. To jej sprawa. Jak może pytać o takie rzeczy? Była zła na niego i nie zamierzała tego ukrywać, choć ból skutecznie ją deprymował.

Przypomnij sobie. To bardzo ważne. – nalegał. Wysiliła pamięć.

Jakieś 4 miesiące temu. – warknęła.

I wszystko było w porządku? – dopytywał dalej.

Tak. – oznajmiła tym samym surowym tonem. Skończył badanie i powoli wycofał palce z jej ciepłego wnętrza. Wszystko wyglądało dobrze. Nie zapowiadało się na zapalenie czy infekcję. Wyrostek też odpadał, bo nie wymiotowała. Pozostawała jeszcze jedna opcja i musiał to sprawdzić. Wyciągnął z torby niewielką tubkę i wycisnął z niej trochę zawartości na palec. Drugą ręką odgarnął nieco jej pośladki i wsunął go do środka. Znów poczuł jej gorące wnętrze, które ciasno zaciskało się na nim.

Co Ty robisz? – zerwała się, czując go w swojej drugiej dziurce.

Ciii, spokojnie. Zaraz będzie po wszystkim. – uspokajał ją, penetrując od środka. Wsunął się nieco głębiej. Jęknęła z bólu i opadła na łóżko. Chciało jej się płakać. Nikt nigdy jej jeszcze tak nie upokorzył.

Kiedy ostatni raz się załatwiałaś? – zapytał dosadnie.

Co takiego? – niedowierzała, że zadał jej to pytanie.

Kiedy ostatni raz się załatwiałaś? – powtórzył stanowczym tonem.

Nie wiem. – krzyknęła. Miała już tego naprawdę dość.

Dzisiaj? – dociekał.

Nie. – warknęła.

Wczoraj? Przed wczoraj? – Przecząco pokręciła głową. – Chyba we wtorek. – przyznała skruszona. Wyjął palec i okrył ją. Był już pewien, co jej dolega.

Byłaś bardzo dzielna. Teraz odpocznij, a jak wrócę rozwiążemy ten problem, dobrze? – zapytał retorycznie. – Poczekaj na mnie chwilkę. – powiedział i znikł z torbą za drzwiami warning1łazienki. Chciała się ubrać, ale okazało się to zbyt trudne. Była wściekła. Nie mogła pogodzić się z tym, że wykonał jej tak intymne badania. Jak ona teraz spojrzy mu w oczy? Jak ma go teraz zdobyć? Czuła się upokorzona jak nigdy dotąd i jedyne czego pragnęła to zapaść się pod ziemię. Nie przypuszczała tylko, że to jeszcze nie koniec jej cierpień na dziś.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s