Niedzielne popołudnie, cz.7

W drodze do domu, panowała niezręczna cisza. Ona zawstydzona, ciągle patrzyła się przez szybę. On skupiony na prowadzeniu i tym, co za moment się wydarzy. Oboje jednak wiedzieli po co jadą. Kątem oka obserwowała go. Był taki męski i seksowny, gdy prowadząc auto, co pewien czas zerkał na nią, flirciarskim wzrokiem. Wydawał się być dla niej idealny.

Jak chcesz się kochać? – zapytał, wyrywając ją z letargu.

Tak, jakby to był nasz pierwszy i ostatni raz. – powiedziała, po chwili namysłu. Dało mu to dużo do myślenia, jednak pokrewieństwo ich dusz sprawiły, że doskonale ją zrozumiał.

Gdy dotarli na miejsce czuć było w powietrzu podniecenie i erotyczne napięcie, które już za moment miało być rozładowane. Zaparkował przed jej domem i bez wahania przyciągnął jej twarz do siebie. Ich usta złączyły się w namiętnym tańcu, łapczywie eksplorując swe wnętrza. Jeszcze nikt nigdy jej tak nie całował. Pożądliwie, lubieżnie, zmysłowo. Poczuła znajome mrowienie między udami. Jej intymność wypełniła ciepła wilgoć, a ona pragnęła, by wypełnił ją swą nabrzmiałą męskością. On jednak miał wobec niej inny plan. Po chwili skończył i odwiódł ją od siebie. Spojrzała na niego zaskoczona. Była zawiedziona, a nawet trochę zła na niego. Nie wiedziała o co mu chodzi. Nie podobała mu się? Rozbudził jej zmysły i zostawił ją samą sobie. Miał jednak w sobie to coś, co sprawiało, że nie mogła się długo na niego gniewać. Jego zniewalający uśmiech i nieodparty urok osobisty działały na nią jak nigdy dotąd.

Pomógł jej wysiąść, chwycił za rękę i pociągnął w stronę drzwi. Już na klatce nie wytrzymał i rzucił się na nią, niczym wygłodniałe zwierze. Namiętnie eksplorował wnętrze jej ust, smakował jej słodkie ciało i niecierpliwie je badał. Nie mógł doczekać się, kiedy zerwie z niej ciuszki i znów zobaczy ją w całej okazałości. Łaknął jej wszystkimi zmysłami i pożądał jak żadnej innej. Gdy wpadli do domu, a drzwi zamknęły się za nimi z trzaskiem, chwycił ją w ramiona i zaniósł do sypialni, nie przerywając namiętnych pocałunków. Po chwili odwiódł ją od siebie i rzucił na łóżko. Była jego zdobyczą, a on czuł się niczym zwycięzca. Dopadł ją, po czym szybko i bezceremonialnie ściągał kolejne elementy jej idealnie dobranej garderoby, aż została zupełnie naga. Ona odwdzięczyła mu się tym samym, co sprawiło mu wiele radości. Namiętnie badała jego ciało kawałek po kawałku, odkrywając go na nowo. Nagle złapał ją za nadgarstki i mocno przycisnął je do łóżka po obu stronach jej głowy. Podobała mu się jej aktywność, ale musiał pokazać kto tu rządzi. Natychmiast zrozumiała jego aluzję i obdarzyła go bezgranicznym zaufanie. Całkowicie mu się oddała. Poddała się jego wysublimowanym pieszczotom i pozwoliła mu na wszystko, na co tylko miał ochotę. Intensywnie pieścił jej ciało, schodząc coraz niżej. Kąsał w szyję, ssał sutki i całował brzuch, póki nie dotarł do sedna jej kobiecości. Odgarnął wargi i zanurzył się w nią językiem, przytrzymując mocno jej ruchliwe biodra. Dokładnie wypieścił jej wnętrze. Wiła się pod każdym jego ruchem, jęcząc coraz głośniej. Jej serce przyspieszyło, a oddech stał się urwany i nieregularny. Coraz trudniej było jej wytrzymać energiczne pieszczoty kochanka. Uwielbiał ją za seksowne odgłosy, które co chwila wyrywały się z jej piersi. Zawsze marzył, by kobieta jasno i nieustannie dawała mu do zrozumienia, jak bardzo jej się podoba to co robi. Nie chciał jednak, by doszła zbyt szybko, dlatego po chwili skończył. Zobaczył jej lśniącą od soczków perełkę i wiedział, że jest na niego gotowa. Nadszedł czas, by poczuła go w sobie. Chciał sięgnąć po prezerwatywę, ale dojrzał chroniący ją plasterek. Jego usta wykrzywił łobuzerski uśmiech. Dobrze wiedział, że obojgu będzie im dziś nieziemsko przyjemnie i oboje będą bezpieczni. Rozłożył jej nogi do granic możliwości i szybkim, energicznym pchnięciem zanurzył się w niej. Jej ciało wygięło się w seksowny łuk, a ona jęknęła z rozkoszy. Było mu w niej tak dobrze. Doskonale czuł jej ciasne, gorące wnętrze, które otulało jego nabrzmiałą męskość. Jego powolne ruchy z czasem przybrały na sile. Intensywnie i energicznie pieścił jej kobiecość, ssąc i przygryzając lekko jej twarde jak skała sutki. Obsypywał pocałunkami jej szyję, dekolt i miękkie, krągłe piersi, delikatnie falujące pod wpływem jego pchnięć. Czuł, że już niezbyt długo wytrzyma, ona natomiast bała się, że nie zdoła jej usatysfakcjonować. Jeszcze nigdy nie udało jej się szczytować bez namiętnego masażu guziczka. Tym razem było jednak inaczej. Przyspieszał coraz bardziej, a ona poczuła nieznajome mrowienie, wypełniające każdy zakamarek jej rozgrzanego ciała. Nigdy czegoś podobnego doświadczyła, jednak było to tak przyjemne, że nie mogła mu się oprzeć. Po chwili jej ciało delikatnie zaczęło drżeć. Nie wiedziała co się dzieje. On coraz bardziej przyspieszał, coraz mocniej drażnił jej sutki. Nieznajome uczucie przyjemności stawało się coraz intensywniejsze, a ona nie mogła nad nim w żaden sposób zapanować. Niespodziewanie znalazła się na krawędzi i jedna nieostrożna myśl sprawiła, że potężny spazm orgazmu wstrząsnął jej ciałem, a krzyk rozkoszy warning1wyrwał się z jej piersi. Wszystkie jej mięśnie poczęły się rytmicznie zaciskać i gdy poczuł jej zaciskające się wnętrze na swoim przyrodzeniu dołączył do niej. Eksplodował w niej z ogromną siłą, starając się ostatnimi pchnięciami przedłużyć ich rozkosz. Oboje padli w końcu wycieńczeni miłosnym uniesieniem. Wtuleni w siebie powoli odzyskiwali zmysły, a ona nie tylko już się go nie wstydziła, ale marzyła już teraz o kolejnym zbliżeniu.

 Podobieństwo osób i zdarzeń jest przypadkowe.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s