Mr G., cz.4

 *

Patrycja

W kolejnym tygodniu zjawiła się jak zwykle. Uwielbiałem patrzeć jak się dla mnie rozbiera. Choć robiła to nie pierwszy raz, zawsze była rumiana i zawstydzona. Wiedziałem, że podniecą ją to tak samo jak mnie. Gdy stała na środku pokoju, naga z rękoma splecionymi na głowie, czekająca na moje rozkazy, wstałem i zacząłem krążyć wokół niej, podziwiając jej alabastrowe ciało. Czytaj dalej „Mr G., cz.4”