Mr G., cz.4

 *

Patrycja

W kolejnym tygodniu zjawiła się jak zwykle. Uwielbiałem patrzeć jak się dla mnie rozbiera. Choć robiła to nie pierwszy raz, zawsze była rumiana i zawstydzona. Wiedziałem, że podniecą ją to tak samo jak mnie. Gdy stała na środku pokoju, naga z rękoma splecionymi na głowie, czekająca na moje rozkazy, wstałem i zacząłem krążyć wokół niej, podziwiając jej alabastrowe ciało.

– Powiedz mi jak bardzo jesteś podniecona. – rzuciłem w jej stronę. Wiedziałem, że mówienie niektórych słów sprawia jej trudność i ją zawstydza, niemniej jednak przekraczanie granic jest niezwykle podniecające. Chciałem to dzisiaj wykorzystać.

– Bardzo, proszę Pana. – odpowiedziała zdawkowo.

– Dobrze wiesz, jak masz odpowiadać. Całymi zdaniami. Opisz mi co się dzieje w Twojej głowie. Powiedz mi co się dzieje z Twoim ciałem. – pouczyłem ją. Milczała. Słyszałem jak ciężko wzdycha, próbując się przełamać. Po kilku minutach ciszy, ponagliłem ją.

– Nie wyjdziesz stąd dopóki nie usłyszę odpowiedzi. – niecierpliwie poruszyła biodrami i głośno przełknęła ślinę.

– Jestem wilgotna, proszę Pana. Moje sutki są twarde i bolesne. Myślę tylko o tym, aby sprawić Panu przyjemność, żeby był Pan zadowolony.

– Jak chciałabyś mi sprawić przyjemność? – zapytałem. Zaczerwieniła się jeszcze bardziej. Z jej spojrzenia można było wyczytać, że nie wie lub boi się coś zaproponować. Postanowiłem jej pomóc.

– Na pewno chciałabyś zaspokoić mnie oralnie, prawda? – jej oddech przyspieszył, a cipkę z pewności wypełniły nowe soki.

– Tak. – odparła cicho. Za cicho.

– Głośniej. – poleciłem jej.

– Tak. – powtórzyła wyraźnie. Zirytowała mnie. Nie miałem zamiaru za każdym razem powtarzać jej, że ma odpowiadać całymi zdaniami. Podszedłem bliżej i dałem jej porządnego klapsa w prawy pośladek. Pisnęła z zaskoczenia.

– Czy wiesz, dlaczego dostałaś klapsa? – zapytałem. Przecząco pokręciła głową.

– Nie? To dostaniesz jeszcze jednego. – powiedziałem i zanim skończyłem, kolejny klaps z głośnym plaśnięciem spadł tym razem na lewy pośladek.

– Zawsze masz odpowiadać całym zdaniem, głośno i wyraźnie, zrozumiano?! – zapytałem retorycznie.

– Tak jest, proszę Pana. – natychmiast odpowiedziała tak, jak o to prosiłem.

– Więc teraz powiedz mi, w jaki sposób sprawisz mi przyjemność.

– Pragnę zaspokoić Pana oralnie. – powiedziała.

– Powiedz, że pragniesz zrobić mi loda. – droczyłem się z nią. Wiedziałem ile będzie ją to kosztowało. Długo nie mogła tego zrobić. Musiałem pogonić ją kolejnym solidnym klapsem, wymierzonym prosto w środek jej zgrabnego tyłka.

– Pragnę Panu zrobić loda. – wyjęczała. Uśmiechnąłem się, ale postanowiłem się z nią jeszcze podroczyć.

– No, nie wiem czy Ci pozwolę. Musisz chyba zapytać mnie o pozwolenie. – głośno jęknęła, ponownie się w sobie zbierając. Zabawnie było patrzeć jak to z siebie wydusza.

– Czy mogłabym zrobić Panu loda, proszę? – zapytała w końcu.

– Tylko prosisz? To chyba za mało, żebym Ci pozwolił. – udawałem niedostępnego.

– Czy mogłabym zrobić Panu loda? Błagam Pana. Błagam o pozwolenie. – popatrzyłem na nią ze zdumieniem. Wkręciła się. Jej oczy błyszczały z podniecenia. Postanowiłem okazać jej swoją łaskę.

– Wyrażam zgodę. Przekonałaś mnie. Pozwalam Ci zająć się moim członkiem. – odparłem i stanąłem tuż przed nią. Zdjęła ręce z głowy i kompletnie nie wiedziała jak ma to zrobić. Czy ma klęknąć czy się pochylić. Chwycić ręką czy od razu ustami. Popatrzyła na mnie, prosząc o wskazówkę. Wtedy zorientowałem się, że nigdy tego nie robiła.

– Nigdy tego nie robiłaś, prawda? – chciałem się upewnić.

– Nie. – odparła zawstydzona, a moja ręka szybkim ruchem wlepiła jej kolejnego klapsa. Od razu zrozumiała, o co mi chodzić.

– Nie, proszę Pana. Nigdy nie robiłam loda, proszę Pana. – prawie wykrzyczała. Westchnąłem ciężko. Jeszcze tego mi brakowało. Ale jak to mówią, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Pomyślałem, że nauczę ją, a jak nie będzie jej wychodziło, będzie to doskonały powód do ukarania jej.

– Słuchaj uważnie, bo nie będę powtarzał. Pochylisz się i weźmiesz mojego penisa do ust. Głęboko aż po nasadę. Musisz go ssać i lizać, posuwistymi ruchami głowy i języka. Nie będziesz mogła sobie pomagać rękami. Jeśli mój penis wypadnie Ci z ust albo gdy nie będziesz się przykładała wymierzę Ci karę, po czym wrócisz do swojego zajęcia. Czy to jest dla Ciebie jasne? – pokiwała głową. Poleciłem jej pochylić się i ustawiłem ją w odpowiedniej pozycji, tak bym jednocześnie mógł dawać jej klapsy. Następnie rozpiąłem rozporek i wyjąłem nabrzmiałego penisa tuż przed jej twarzą. Jęknęła, a na swoim członku poczułem jej szybki i gorący oddech.

– Otwórz usta szeroko, zęby osłoń wargami i weź go. – poinstruowałem ją. Z niesmakiem na twarzy otworzyła usta i nie czekając, aż się rozmyśli jedną dłonią nakierowałem penisa, drugą przyciągnąłem jej głowę i wepchnąłem członka wprost w jej rozchylone wargi. Głośno jęknęła. Gdy znalazł się w jej wnętrzu poczułem gorący i mokry język, który po chwili zaczął ślizgać się po moim członku. Pozwoliłem jej chwilę popieści mojego penisa, po czym zacząłem pieprzyć ją w usta, wpychając swój miecz coraz głębiej. Narzuciłem jej za szybki rytm i po chwili penis wypadł jej z ust. Zgodnie z zapowiedzią wziąłem ją wpół i wymierzyłem kilka szybkich klapsów w gołe pośladki, po czym wróciłem do pieprzenia jej ust. Niestety, po chwili sytuacja powtórzyła się. Ponownie ukarałem ją kilkoma porządnymi klapsami i cierpliwie powróciłem do pieprzenia. Szło jej coraz lepiej. Przez dłuższy czas utrzymywała kutasa w ustach, co nie było pocieszające, bo miałem ochotę ją ukarać. Dlatego musiałem sobie trochę dopomóc. Gdy wysuwała członka nieco się odchyliłem i sam wypadł jej z buzi. Ups. Spojrzała na mnie i już wiedziała co ją czeka. Zadrżała ze strachu, ale wiedziała, że musi znieść kolejną serię klapsów. Chwyciłem ją w pół i przetrzepałem goły tyłek. Z każdy kolejnym klapsem pupa stawała się coraz bardziej czerwona, a ona coraz głośniej pojękiwała. Gdy skończyłem jej pośladki były czerwone i gorące, a po jej udzie spływał lepki śluz.

– Mam nadzieję, że teraz pójdzie Ci lepiej. Uklęknij, bierz się do roboty i przez cały czas patrz mi w oczy. – poleciłem. Z przejęciem lizała i ssała mojego kutasa posłusznie, nie odrywając ode mnie wzroku. Miło było patrzeć jak chętnie obrabia moje przyrodzenie. Powoli zwiększałem tempo aż do wytrysku. Gdy trysnąłem ciepłym płynem w jej wnętrze mało się nie zachłysnęła. Mój penis wypadł, a ja musiałem dokończyć na jej twarzy.

Nie zapomnę widoku klęczącej przede mną dziewczyny, z obolałym tyłkiem, ociekającą spermą twarzą i oczami płonącymi z pożądania. Otarłem jej buzię. To jedyne co w tej chwili mogłem dla niej zrobić. Na więcej musiała poczekać do końca tygodnia.

 *

 Renata

We wtorek o omówionej porze stawiła się u progu mych drzwi. Na pierwszy rzut oka wyglądała na lekko rozbawioną. Wpuściłem ją do środka i kazałem usiąść naprzeciwko mnie. Przez chwilę przyglądałem się jej w milczeniu i próbowałem wyczytać z twarzy powód jej wyraźnego rozbawienia. Mimo iż bardzo starała się trzymać spuszczony wzrok, w jej oczach udało mi się dostrzec figlarne spojrzenie.

Opowiedz mi, czym zajmowałaś się przez ostatnie dni, od naszego ostatniego spotkania. – zapytałem, licząc na to, że sama mi się przyzna. Mówiła o różnych bzdetach, w ogóle nieistotnych z punktu widzenia naszych spotkań. Ja jednak nie dałem za wygraną, bo gdzieś w środku czułem, że na coś liczy, że czegoś ode mnie oczekuje, albo nagrody albo kary, tylko nie wiedziałem czego. Nie spodobało mi się to zbytnio, bo ja tu byłem od dyktowania warunków, a nie spełniania zachcianek, dlatego postanowiłem ją wybadać.

Byłaś grzeczna? – zapytałem wprost. Nieśmiało przytaknęła, jakby próbowała coś ukryć.

Dlaczego kłamiesz? – postanowiłem być bardziej bezpośredni. Udała zmieszaną. Dotarło do mnie, że jest cwańsza niż myślałem. Chcesz ze mną pogrywąć dziecino, proszę bardzo. – pomyślałem. – A więc…

Dotykałam się, Panie. – wycedziła po chwili z udawanym wstydem.

Opowiedz o tym. – poleciłem jej.

Po naszym ostatnim spotkaniu nie mogłam się powstrzymać, Panie. Rozbudziłeś mój umysł i żądzę w moim ciele. Dłonie same wędrowały po moim ciele i wbijały się w najgłębsze zakamarki. Przysięgam, że tego nie chciałam, mój rozum protestował, ale pożądanie było silniejsze. – tłumaczyła z udawaną skruchą.

Ze szczegółami. – dodałem.

To było wieczorem. Rozebrałam się cała, do naga. Najpierw masowałam swoje piersi; na początku delikatnie, później coraz mocniej i energiczniej, dopóki nie zrobiły się gorące, brodawki pokryły bruzdy, a sutki sterczały na baczność. Później rozsunęłam nogi i sięgnęłam dłonią do warg. Rozchyliłam je i utorowałam drogę do mokrej norki. Pieściłam się jednym palcem, później dwoma. Drugą dłonią naprzemiennie drażniłam piersi i łechtaczkę. Palcami rozprowadzałam swoją wilgoć po szczelinie, sutkach i między pośladkami, aż w końcu odważyłam się zanurzyć palec w odbycie i doszłam głośno krzycząc i wijąc się na łóżku. Cały czas myślałam tylko o Panu. – Mój oddech przyspieszył, a kutas wbijał się w moje spodnie. Chociaż byłbym najbardziej napalony na świecie, musiałem to ukryć.

Dlaczego to zrobiłaś? Dobrze wiedziałaś, że to zakazane. Czyż niezbyt jasno przedstawiłem Ci zasady, jakie obowiązują, gdy się ze mną spotykasz? – zapytałem siląc się na gniewne upomnienie.

Przepraszam Panie. – wyszeptała udając skruszoną, jednak dostrzegłem, że właśnie o to jej chodziło. Odgrywała wybraną przez siebie rolę. Byłem nawet pewien, że albo wymyśliła tę całą historyjkę albo zrobiła sobie dobrze z premedytacją, żebym ją ukarał. Postanowiłem, że zrobię dokładnie to czego chciała, bowiem mieści się to w ramach naszej współpracy, jednak po raz pierwszy i ostatni.

Będę musiał Cię ukarać. – oznajmiłem jej stanowczym tonem i dokładnie obserwowałem jej reakcję.

Tak, Panie. – przytaknęła ze spuszczoną głową.

Surowo ukarać – dodałem.

Tak, Panie. – zgodziła się. Nic; zero strachu czy lęku przed karą, za to byłem pewien, że jej majtki są na tyle mokre, że zaraz przesiąkną.

Stań na czerwonej linii i rozbierz się. – zaordynowałem. Natychmiast zerwała się z fotela i wykonała mój rozkaz. Uważnie przyglądałem się jak zrzucała poszczególne części swojej garderoby. Ani chwili się nie zawahała, a na jej twarzy malowało się raczej podniecenie aniżeli wstyd. Już po chwili stała zupełnie naga i gotowa na moje rozkazy.

Uklęknij, oprzyj głowę o sofę, ręce wyciągnij płasko przed sobą – poleciłem jej i już po chwili miałem ją tak, jak powiedziałem. Odczekałem trochę, żeby podkręcić napięcie, po czym wstałem i podszedłem do niej. Pupa była wysoko w górze, szparka rozchylona, piersi dyndające nad siedzeniem. Kazałem jej rozchylić nieco nogi, aby mieć lepszy widok na jej szczelinę. Ten widok jeszcze bardziej pobudził moją męskość. Przeleciałbym ją, ale miała otrzymać ode mnie karę, a nie nagrodę. No cóż, odbije sobie innym razem. Nie zwlekając chwyciłem ją za biodra i wymierzyłem kilka mocnych, szybkich klapsów. Jęknęła, bardziej zaskoczona nagłymi uderzeniami niż z bólu. Nie podobało mi się to. Postanowiłem wymierzyć jej serię porządnych klapsów, a jak to nie zadziała sięgnąć po inne narzędzia. Chwyciłem ją za biodra i raz po raz uderzałem mocno w pośladki. Pięknie falowały pod moimi uderzeniami, a sutki ocierały się o siedzenie sofy. Słyszałem jak głośno wzdycha i jęczy. Po chwili jej pupa była czerwona, jednak wiedziałem, że nie boli ją jeszcze wystarczająco mocno. Nie krzyczy i nie wierci się. Gdybym teraz przerwał, kara nie miałaby najmniejszego sensu. Postanowiłem więc skończyć zabawę i sięgnąć po pas. Szybkim ruchem odpiąłem sprzączkę i wyciągnąłem go ze spodni. Był skórzany i dość gruby. Odczekałem chwilę, aby mogła przygotować się na inny rodzaj bólu i smagnąłem ją po rozgrzanej pupie. Pisnęła i poderwała się do góry.

Nie ruszaj się. – upomniałem ją.

Tak, Panie. – rzekła, a ja nie czekając smagnąłem ją raz jeszcze. Ponowie pisnęła, jednak nie poruszyła się. Tak, o to właśnie chodziło. Ten rodzaj i poziom bólu był dla niej odpowiedni. Raz po raz strzelałem pasem w porządnie wypięty tyłek. Krzyczała coraz głośniej, a po jej policzkach zaczęły ściekać łzy. Po kilku następnych razach miała dosyć, ale postanowiłem, że otrzyma jeszcze jedną serię, aby kara była bardziej efektywna. Po każdym razie unosiła lekko pupę, jakby chciała ulżyć sobie w bólu, jednakże bezskutecznie. Gdy skończyłem odrzuciłem pas na ziemię i pogłaskałem ją po rozgrzanym tyłku. Na koniec postanowiłem pokazać jej, że nie należy ze mną igrać. Chwyciłem szpicrutę i lekko poklepałem ją po szparce.

Rozchyl nogi bardziej i mocniej zadrzyj pupę do góry. – gdy wykonała moje polecenie, miałem doskonały dostęp do jej szczeliny. Tak jak myślałem, ociekała wilgocią. Przejechałem szpicrutą od góry do dołu, po czym uderzyłem mocniej w sam środek. Krzyknęła przeciągle, walcząc z bólem, po czym jej cipka otrzymała kolejny raz. Uderzałem niespiesznie, metodycznie mając na uwadze delikatne części ciała, ale również surową karę. Po każdym kolejnym razie zaciskała pięści z całej siły, krzyczała głośniej i dłużej, a łzy nieprzerwanie spływały po jej twarzy. Po 5 razach skończyłem. Bez słowa pomogłem jej wstać i zaprowadziłem na czerwoną linię. Cały czas szlochała i lekko drżała na całym ciele. Obróciłem ją tyłem do siebie i rozparłem się w swoim fotelu podziwiając widok zerżniętego tyłka. Gdy ochłonęła powiedziałem:

Odwróć się. Wiem, że masturbowałaś się z premedytacją. Wiem, że przyszłaś tu po to, abym Cię ukarał. Zrobiłem to, po raz pierwszy i ostatni. Nasze spotkania w takim warning1wymiarze nie mają sensu, bowiem notorycznie będziesz celowo łamała zasady, tylko po to, żebym Cię ukarał. – Patrzyła na mnie zdumiona, że rozszyfrowałem jej zamiary. Nie spodziewała się takiego biegu zdarzeń. A już na pewno nie tego, co za chwilę usłyszała. – Dlatego nie przychodź więcej. – dokończyłem i nie czekając aż do końca się ubierze, wywaliłem ją za drzwi.

 *

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s