Embarrassing story, cz.2

Może przy innej okazji. – odparłem po namyśle. Debil. Który facet by odmówił? Ale oczywiście musiałem okazać się szlachetny. A to była taka okazja.

Jej entuzjazm nieco przygasł. Poprawiła się na krześle, znów skupiając się na sałatce.

Więc jak jej nie widziałeś, to skąd możesz wiedzieć, że wszystko z nią w porządku? – zapytała zasmucona. Westchnąłem.

 Słuchaj, czy Twoja łechtaczka jest za duża?

Chyba nie. – odparła po chwili namysłu.

Czy Twoje wargi plątają się między nogami?

Nie – rzuciła już bez namysłu.

Czy w Twojej cipce zmieściłaby się moja głowa?

Oczywiście, że nie! – fuknęła na mnie oburzona.

Więc wszystko z nią w porządku. – oznajmiłem jej. Na chwilę zamilkła, przemyślając moje słowa, a ja chwyciłem kolejny kęs, przeżuwając ostrożnie na wypadek, gdyby znów się odezwała.

Może powinien zobaczyć mnie specjalista? – rzuciła w przestrzeń. Nie wiedziałem, czy pyta mnie o zdanie czy głośno myśli.

Jeśli to Cię uspokoi to czemu nie. Poza tym, regularne badania to świetny pomysł. – odpowiedziałem profilaktycznie, na wypadek, gdyby jednak pytała mnie o zdanie.

Oj, nie o to mi chodzi. – burknęła. – Chodzi mi o prawdziwego specjalistę. Chirurga plastycznego, rozumiesz. Od ginekologii estetycznej. Czytałam ostatnio o tym. – urwała. Tym razem udało mi się spokojnie przełknąć. Nie zaskoczyła mnie. Obiło mi się to już o uszy, ale nie zgłębiałem tematu. Zacząłem się zastanawiać po co ta cała dyskusja. Trzeba było powiedzieć, żeby pokazała mi cipkę i udowodnić jej, że wszystko jest z nią w porządku. To byłoby łatwiejsze, a przy okazji nie dość, że pooglądałbym sobie, to może jeszcze udałoby mi się ją bzyknąć. Ale oczywiście musiałem wybrać tą trudniejszą ścieżkę. Kolejny raz westchnąłem i zacząłem swój wykład:

Operacje plastyczne są bardzo potrzebne, ale tym, którzy naprawdę ich potrzebują. Na prawdziwe problemy, a nie wyimaginowane. Myślę, że naprawdę przesadzasz. Powinnaś jeszcze raz dokładnie obejrzeć swoją cipkę i zaakceptować ją taką jaka jest. – Tym razem ona westchnęła.

Gdyby było tak jak mówisz, labioplastyka i hymenoplastyka nie stawałyby się coraz popularniejsze. Tak napisali w tym artykule. Coraz więcej kobiet decyduje się na to, żeby poprawić swoje wargi lub przywrócić błonę dziewiczą. Swoją drogą, myślisz, że kiedyś to będzie na porządku dziennym? Że będziemy bardziej skupiały się na swoich cipkach i robiły z nimi to, co teraz robi się z ustami czy piersiami? – dociekliwa z niej bestia.

Mam nadzieję, że tego nie dożyję. Nie widzę najmniejszego powodu, dla którego miałybyście sobie powiększać czy pomniejszać cipki, a już na pewno nie widzę powodu, dla którego miałybyście przywracać sobie błony dziewicze. – wypowiedziałem się na ten temat.

Jak to nie widzisz powodu? U nas może nie jest to takie ważne. Ba, dziewictwo nawet traktuje się jak coś co jest zbędne i trzeba się go jak najszybciej pozbyć. Ale w innych krajach czy kulturach to bardzo ważne, o ile nie najważniejsze. A tak, można spróbować, a potem wszystko naprawić i nikt nic nie zauważy. Albo, żeby kolejny facet poczuł się jak ten pierwszy. – wyłożyła swoje racje.

Masz rację, ale czy naprawdę uważasz, że dziewictwo ogranicza się do posiadania błony dziewiczej? Gdy dziewczynka była molestowana w dzieciństwie i nie ma już błony to czy to oznacza, że nie jest już dziewicą? – zapytałem retorycznie. – Błona to tylko atrybut. Tak naprawdę dziewictwo jest w dużej mierze mentalne – to czy byłaś świadoma, że uprawiałaś seks. – Ha, jeden zero dla mnie. Zaskoczyłem sam siebie swoją elokwencją. Wciąż gapiła się w swoją niedojedzoną sałatkę, jednak jej wyraz twarzy wskazywał na to, że przetrawia to, co przed chwilą powiedziałem.

A dla Ciebie to było ważne? – zapytała w końcu.

Dla chłopców ma to mniejsze znaczenie. Nie mówię, że jest nieważne, ale nie przywiązują do tego, aż tak dużej wagi jak dziewczynki.

A dla Ciebie było ważne? – odwzajemniłem się.

Jest ważne. – pokiwała głową przytakując.

A dziewictwo dziewczyn jest dla Ciebie ważne?

Nie spotkałem na swej drodze jeszcze takiej i specjalnie nie szukam. Jak będzie to ok., jeśli nie to też ok. – odpowiedziałem krótko i na temat.

Ile miałeś lat, jak to zrobiłeś?

17. W piwnicy w domu jej rodziców.

Jak było?

Było miło. Chociaż od tamtej pory nabrałem sporo doświadczenia. – odparłem znacząco uśmiechając się pod nosem. – A ty ile miałaś lat? – przejąłem pałeczkę.

Jeszcze tego nie robiłam. – odpowiedziała po chwili z rozbrajającą szczerością. Cholera, jak to możliwe, że dziewczyna taka jak ona się uchowała? Aha, zapomniałem, że ma tylko 18 lat. – Czy to źle? – zapytała. Jako jej przyszywany samozwańczy brat myślę, że ma jeszcze czas.

Oczywiście, że nie. Masz jeszcze czas. Ale miałaś jakiego chłopaka? – dopytywałem. Chciałem wiedzieć jak bardzo jest niedoświadczona.

Nie. – oznajmiła.

warning1A kolegów, z  którymi obściskiwałaś się? Całowałaś? – pokręciła przecząco głową.

 – A w ogóle cokolwiek robiłaś? – znów pokręciła głową. Muszę pamiętać, żeby nie puszczać jej samej do klubów. W milczeniu dokończyła jedzenie. Włożyła talerz do zmywarki i zniknęła za drzwiami swojego pokoju.

2 myśli w temacie “Embarrassing story, cz.2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s