Embarrassing story, cz.4

Po powrocie do domu, wziąłem gorący prysznic, żeby się rozgrzać. Na zewnątrz zrobiło się naprawdę paskudnie. Gdy wyszedłem z łazienki, młoda stała przed lustrem w holu i się przeglądała. Miałem na sobie tylko ręcznik więc poszedłem się ubrać. Wsunąłem dżinsy i czarny t-shirt i skierowałem się ku łazience, aby rozwiesić mokry ręcznik. Po drodze zauważyłem, że młoda nadal stoi przed lustrem. Z zaciekawienie usiadłem na kanapie i zacząłem jej się przyglądać. Po chwili mnie zauważyła, ale nie odezwała się, dlatego to ja postanowiłem zagadać jako pierwszy.

Mogę zapytać, co robisz? – zacząłem delikatnie, wycierając włosy.

Oglądam swoje piersi. – powiedziała absolutnie szczerze. Dopiero teraz zauważyłem, że nie ma stanika. Uśmiechnąłem się pod nosem. Kolejny wyimaginowany problem.

A co z nimi nie tak? – zapytałem, choć czułem, że wkraczam na grząski grunt.

Są obwisłe. – oznajmiła bez zażenowania, wciąż się sobie przyglądając.

Wydaje Ci się tak, bo są duże. – wyjaśniłem.

Za duże. – rzuciła, spoglądając na mnie z ukosa. Czy ona przypadkiem mnie nie prowokuje?

Nie bluźnij. – skarciłem ją. Rzuciłem mokry ręcznik na kanapę i podszedłem do niej. – Jeśli chodzi o piersi – one nigdy nie są za duże. Wbij to sobie do tej małej, niemądrej główki. – wyjaśniłem, trzymając ją mocno za ramiona i lekko pochylając się nad nią, tak, że mogłem wdychać zapach jej szamponu. Próbowałem nie gapić się na jej cycki, ale się nie dało. Mój „mały” szalał w dżinsach.

Gdy ma się duże cycki zawsze wygląda się tak… hmm… potężnie. – kontynuowała. – Jakbym była zawodnikiem rugby. – Westchnąłem.

  Będę z Tobą szczery i powiem Ci, co myśli o tym facet. – zacząłem. – Gdy ma się duże cycki zawsze wygląda się tak… hmm… seksownie i ponętnie. Mówię serio. Nie jeden facet chciałby się między nimi zaleźć. – wyłożyłem, lekko ją przedrzeźniając.

Gdyby były mniejsze, mogłabym bez przeszkód ubrać tę sukienkę. – wskazała na kieckę wiszącą na wieszaku na drzwiach szafy w jej pokoju. Yhy, mamy chyba winowajcę całego zamieszania.

Gdyby były mniejsze, chciałabyś żeby były większe. I nawet nie próbuj zaprzeczać. A sukienkę i tak możesz ubrać. Trzeba tylko Ci kupić odpowiedni stanik. Gdy ma się takie koleżanki, trzeba o nie odpowiednio zadbać. – spojrzała na mnie, podczas gdy ja trzymałem ręce na jej biodrach i opierałem głowę na jej ramieniu.

Inne dziewczyny mają ładniejsze. – kłóciła się dalej. Boże, ta dziewczyna jest nieprzejednana. Kolejny raz westchnąłem.

Pamiętasz co Ci mówiłem o cipkach. To samo tyczy się piersi. Są różne piersi: małe, średnie, duże, bardziej i mniej jędrne, z małymi otoczkami i z dużymi brodawkami, z dużymi i z małymi jak kamyczki sutkami, z cały czas sterczącymi sutkami i z takimi, które dopiero twardnieją pod wpływem dotyku czy zimna, z sutkami, które patrzą przed siebie albo w dół albo zezują – każdy patrzy w inną stronę. Poza tym, piersi nigdy nie są równe, zawsze jedna jest większa od drugiej. U jednych dziewczyn ta różnica jest niewielka, niemal niezauważalna, u innych sięga kilku rozmiarów. – kolejny wykład. Chyba zacznę je spisywać i wydam książkę.

A faceci jakie lubią piersi? – zainteresowała się.

Nagie. Takie są najlepsze. Dużo zależy od ich właścicielki, rozmiar ma mniejsze znaczenie. Jeśli facet szaleje za kobietą to nawet najmniejsze są w porządku. Poza tym cycki to nie wszystko. Nawet jeśli nie są zbyt powalające, jest jeszcze cipka, pupcia, nogi…

A jakie one są? – dociekała.

Mięciutkie, delikatne i wrażliwe. Zresztą sama dotknij, a się przekonasz. Można je lizać godzinami i nigdy się to nie znudzi. – rozmarzyłem się.

Lizać? Ciekawe jak smakują? – zastanawiała się.

Jak skóra. Nie mają swojego smaku. Ale nie o smak chodzi. O to, że czujesz pod językiem ich miękkość i delikatność. O to, że sutki twardnieją pod wpływem ruchów języka, a brodawka marszczy się. – przez chwilę patrzyła na mnie jak na głupka, który podnieca się niewiadomo czym. Który to już raz westchnąłem? – Nie zrozumiesz tego, bo masz je na co dzień.

A cipka? Jak smakuje cipka? – wypaliła po chwili. Chryste. Czy ta dziewczyna ma jakiekolwiek poczucie przyzwoitości?

Cipka ma swój specyficzny smak. Każda smakuje trochę inaczej. Nie da się tego wytłumaczyć i opisać. Niektóre rzeczy da się do czegoś przyrównać. Na przykład żabie udka smakują trochę podobnie do kurczaka. Ale są rzeczy, które są specyficzne i nieporównywalne. To tak jakbyś zapytała jak smakuje hamburger. Hamburger smakuje po prostu jak hamburger. Tak samo jest z cipką. – starałem się jej wytłumaczyć.

Nie brzydzisz się jej lizać? – skrzywiła się.

Czemu miałoby mnie obrzydzać? To bardzo przyjemne. Macie naprawdę delikatną skórkę między nogami.  – zdziwiło mnie jej pytanie.

No bo jest tam dziurka, którą robi się siku. Czasem leci stamtąd krew i …

Nie kończ – przerwałem jej, przyciskając palec do jej ust. Cholera były takie miękkie. Z chęcią bym się w nich zatopił. – Gdy faceci liżą cipki, nie myślą o takich rzeczach. Liczy się tylko tu i teraz. Jesteśmy tak zamroczeni pożądaniem, że naprawdę nas to nie obchodzi.

A zapach? Nie przeszkadza Wam zapach? – nie dawała za wygraną.

A wiesz jak pachnie cipka? – zapytałem retorycznie. Pokręciła głową. – To skąd wiesz, że brzydko pachnie? Z zapachem jest jak ze smakiem. Każda pachnie troszkę inaczej i jest to specyficzny zapach. Tak pachną tylko cipki. I strasznie nas to podnieca. Naprawdę nie musicie pachnieć jak wiosenna rosa czy letnia bryza czy jak tam się nazywają te wszystkie środki do higieny intymnej. Cipka sama w sobie pięknie dla nas pachnie.

– A włosy? Nie przeszkadzają Wam włosy? – zastanawiałem się, co jeszcze wymyśli.

Nawet jeśli macie tam trochę włosków, są na tyle króciutkie, że w niczym to nie przeszkadza. Rzekłbym nawet, że jeszcze bardziej nas to podnieca. – Przez chwilę przetrawiała moje słowa.

warning1Dla mnie to i tak obrzydliwe. Nie mogłabym wziąć fiuta do buzi i nigdy tego nie zrobię. – brzmiał jej końcowy wniosek. Roześmiałem się. Poczekamy, zobaczymy. Gdy zniknęła za drzwiami swojego pokoju, ja zniknąłem za drzwiami łazienki. Byłem tak pobudzony całą tą dyskusją, że po pierwsze musiałem się spuścić, po drugie musiałem zmienić dżinsy.

2 myśli w temacie “Embarrassing story, cz.4

  1. stopociechblog

    Ona smakuje inaczej ale i podobnie i dużo zależy, gdzie się liże. Najpiękniej pachnie guziczek. Sama łechtaczka jest cudem w zapachu, wejście do pochwy może być kwaskowe. najważniejsze, żeby kobieta inicjowała minetkę tylko wtedy, kiedy nie czuje swędzenia, nie podejrzewa się o grzybicę, czy drożdżaki. O jamę ustna partnera, partnerki tez trzeba dbać. Wiesz, że takie wpisy nakręcają, rozniecają, podniecają?

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s