Obserwator, cz.5

Jestem w galerii. Nie ma tłumów. Niedługo zamykają. Odczuwam potrzebę oddania moczu. Porzucam cel swego przybycia i kieruję się w stronę toalety. Wchodzę do męskiej. Staje przy pisuarze, rozpinam rozporek. Rozluźniam się i robię to, po co przyszedłem. Gdy kończę słyszę jęki dochodzące z kabiny. Patrzę w lustrze w stronę, z której dochodzą. Drzwi są uchylone. Widać przez nie uprawiająca seks parę. Nie zapinam rozporka i nadal stoję przy pisuarze, na wszelki wypadek. Chcę ich trochę poobserwować. W moje głowie rodzą się niezliczone pytania. Nabrali ochoty będąc na zakupach czy umówili się tu na seks? Czemu wybrali męską toaletę? Mogli to zrobić w samochodzie na parkingu. Tak bardzo się spieszyli, że nie zamknęli kabiny? Czy może specjalnie zostawili uchylone drzwi, żeby było bardziej ekscytująco?

Kobieta stoi przodem do ściany. Ma odsłonięte piersi, przyciśnięte do zimnych kafelków, dłońmi opiera się o ścianę na wysokości twarzy. Spódniczka podciągnięta wysoko na biodra. Majtki wychodzą z tylnej kieszeni jeansów, stojącego za nią mężczyzny. Ma tylko rozpięty rozporek, spodnie trzymają mu się na biodrach. Posuwa ją szybko. Jego pchnięcia są mocne i głębokie. Obiema rękami przytrzymuje ją za biodra. Odrywa ją nieco od ściany, a ona ociera się sutkami o zimne kafelki. Cicho pojękuje. Trudno stwierdzić, czy z bólu czy z podniecenia. Starają się być cicho. Wiedzą, że są w miejscu publicznym i w każdej chwili może ich ktoś nakryć, jeśli nie będą wystarczająco ostrożni.

Mężczyzna jedną ręką chwyta ją za włosy, drugą wciąż trzyma na biodrze. Owija sobie pięść wokół kucyka i lekko pociąga do tyłu. Dziewczyna odchyla głowę, wydając z siebie głośne mruknięcie. Zbliża się do jej twarzy, jakby szeptał jej coś. Dyszy jej do ucha. Chce, żeby wiedziała jaki jest podniecony? Zjeżdża w dół na szyję i kąsa, cały czas się w niej zanurzając. Po chwili popycha ją znów w kierunku ściany. Przywiera dłońmi, policzkiem i piersiami do zimnych kafelek. Przyspiesza. Kładzie jej dłoń na ramieniu, drugą nie odrywając od biodra, mocno przytrzymuje ją w tej pozycji. Po chwili głośno dyszy, stęka i zamiera. Dochodzi. Zanurza się w niej wolniej, ale równie głęboko. Jakby chciał się w nią spuścić do końca. Nie daje jej szans na spełnienie. Przedstawienie dobiega końca o wiele za szybko. Jak długo się pieprzyli? Czy obserwowałem ich prawie od początku czy trafiłem na samą końcówkę?

Mężczyzna gładzi jej włosy, całuje i wysuwa się z niej. Wyciera członek papierem i chowa w spodnie. Zasuwa rozporek. Ona wyjmuje z torby chusteczkę i również podciera się. Wyrzuca do toalety i spuszcza wodę. Poprawia ubranie, nawet na niego nie zerkając. Mężczyzna ujmuje jej twarz w obie dłonie, głęboko, namiętnie całuje, ale to jej nie wystarcza. Ma szkliste oczy. Spuszcza głowę. Próbuje ukryć łzy.

Wychodzi za mężczyzną z kabiny. Odwracam wzrok i udaję, że strzącham ostatnie kropelki moczu. On wychodzi z łazienki, zupełnie mnie ignorując, ona kieruje się w stronę umywalki umyć ręce. Zerkam na nią, gdy to robi. Jest spokojna i opanowana. Nie wygląda na skrępowaną czy zażenowaną tym, że jest w męskiej toalecie. Nawet tym, że mogłem widzieć lub słyszeć jak uprawiała seks. Tylko na jej twarzy maluje się przeraźliwy smutek. Kończy mycie, ręce niechlujnie wyciera w spódniczkę i wychodzi.

Zastanawiam się co czuje? Jest rozczarowana? Sfrustrowana? Rozżalona? Czy czuje się wykorzystana? Zastanawiam się warning1czy to pierwsza sytuacja, że nie pomógł jej dojść czy już kiedyś jej się to przytrafiło? Zapinam rozporek i idę umyć ręce. Przypominam sobie dziewczyny z sauny. Nic dziwnego, że wolą siebie i swoje towarzystwo, skoro traktuje się je w taki sposób. A jak już to sobie uświadomiłem, faceci nie są im do niczego potrzebni. Z tym smutnym wnioskiem wychodzę z toalety.

4 myśli w temacie “Obserwator, cz.5

    • romacarlos

      To relacja obserwatora, osoby trzeciej, która zastaje taką sytuację, opowiada ją na swój sposób, przez swoje filtry, wiele pytań zadaje, ale pozostawia bez odpowiedzi. Chociaż tak wygląda, wcale nie musi tak być… A może jednak jest właśnie dokładnie tak, jak na to wygląda…? 🤔

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s