Obserwator, cz.6

Jest wieczór. Robi się szarawo, latarnie zapalając się na ulicy. Idę chodnikiem prosto przed siebie. Wieczorne spacery pozwalają mi odetchnąć od codziennych, przyziemnych spraw i pomyśleć. Idę wąską uliczką. Po obu stronach porastają ją gęste drzewa, gdzie niegdzie stoi dom. Jestem sam. Dochodzę do miejsca, gdzie droga skręca w las. Leśną drogą idę kilka kroków. Widać stąd ulicę i światło latarni. Coraz bardziej zanurzam się w ciemność. Chcę zawrócić, ale widzę przed sobą samochód. Zbaczam z drogi i podchodzę bliżej między drzewami. W kabinie jest zapalona lampka; doskonale widać co się dzieje w środku. Podchodzę najbliżej jak się da i chowam się za drzewem.

W kabinie siedzi mężczyzna na miejscu kierowcy i kobieta na miejscu pasażera. Nie zauważyli mnie; mogę bez przeszkód ich obserwować. Siedzą zwróceni w swoją stronę. Mężczyzna opiera rękę o fotel pasażera. Zatyka dziewczynie kosmyk za ucho, rozmawiają. Bawi się kolczykiem przy jej uchu. Dziewczyna śmieje się tak, że słyszę jej śmiech zza zamkniętych drzwi samochodu. Mężczyzna też się uśmiecha. Ma iskry w oczach. Zastanawiam się o czym rozmawiają. W środku lasu, w samochodzie. Odczekuję chwilę, po prostu się na nich patrząc. Może po prostu przyjechali porozmawiać? Nie każde spotkanie kobiety z mężczyzną musi kończyć się seksem.

W tym momencie mężczyzna rozpina rozporek i wyjmuje członek na zewnątrz. A jednak. Przyjechali tu na seks. Pokazuje go jej, jest sterczący i nabrzmiały. Dziewczyna uśmiecha się na jego widok. Bierze go do ręki i mocno ściska. Pociera go ręką w górę i w dół. Patrzy jak wycieka z niego przezroczysty płyn. Pochyla się i zlizuje go. Podnosi głowę znad penisa i patrzy na mężczyznę. Przykłada dłoń do jej głowy dając jej zielone światło. Dziewczyna bierze go w usta. Porusza głową w górę i w dół. Obciąga mu coraz szybciej. Mężczyzna chwyta ją za włosy i wbija się jeszcze głębiej w jej usta. Nadaje jej szybkie tempo. Spogląda na nią w dół i zaciska zęby, napina ciało. Zaraz będzie szczytował.

W tym momencie odwodzi ją od siebie. Dziewczyna prostuje się. Mężczyzna oddala fotel na maksymalną odległość od kierownicy, a ona dosiada go. Zarzuca mu ręce na szyję. Szybkim ruchem podciąga jej spódniczkę wysoko do pasa, rozrywa jej majtki i rzuca na tylne siedzenie. Dziewczyna nadziewa się na jego wzwód. Unosi się w górę i opada w dół. Pracuje biodrami najpierw wolno, jakby musiała przyzwyczaić się do jego obecności w sobie, potem coraz szybciej. Mężczyzna chwyta ją za bluzkę i ściąga poniżej piersi. Z miseczek stanika wyjmuje biust. Uwolnione piersi falują przed jego oczami w rytm ruchów bioder. Chwyta zębami prawy sutek i lekko pociąga. Dziewczyna zamyka oczy i odchyla głowę do tyłu, nie przerywając ruchów biodrami. Mężczyzna liże sutek i otoczkę. Przenosi się na drugą pierś. Liże i przygryza. Przyciąga dziewczynę na tyle blisko, by sutkami ocierała się o niego. Chwyta mocno obiema dłońmi za jej biodra i wbija się w nią szybciej, mocniej i głębiej. Zaciska zęby i palce na jej pośladkach. Zaraz będzie szczytował.

W tym momencie przerywa i zrzuca ją z siebie. Mówi coś, a ona posłusznie wykonuje jego polecenie. Przechodzi na tylne siedzenie, kładzie się. Jej ciało i twarz znikają mi z pola widzenia. Przez szybę samochodu widzę jedynie jej nogi, które zgina w kolanach, szeroko rozkłada i unosi do góry. Mężczyzna rozpina guzik przy spodniach i lekko zsuwa je. Podąża za nią na tylne siedzenie. Klęka między jej nogami i wchodzi w nią. Pochyla się nad nią nisko. Całuje ją w usta albo całuje jej piersi. Przez szybę samochodu widzę jedynie jego plecy i podskakujący tyłek. Dziewczyna obejmuje jego biodra nogami. Pieprzy ją szybko, głęboko się w niej zanurzając. Unosi się nad nią na jednej ręce, drugą sięga między jej nogi. Drażni jej łechtaczkę? Pociera? Pieści? Nie widzę jej twarzy, więc trudno ocenić. Widzę jej ręce, chwytające się czego tylko się da i nogi swobodnie dyndające w rytm jego pchnięć. Z samochodu dochodzą mnie stłumione odgłosy seksu. Przeciągłe jęki, dyszenie, plaskanie bioder. Dziewczyna opuszcza nogi na siedzenie i unosi się na łokciach. Teraz widzę jej twarz i nagie piersi. Sutki sterczą nabrzmiałe. Patrzy mu prosto w oczy. Mężczyzna przyspiesza; chwyta się siedzenia po jednej stronie i oparcia fotela po drugiej. Dźga ją mocno i szybko. Wystarcza im chwila by oboje równocześnie zatracili się w sobie. Dziewczyna odrzuca głowę w tył, a jej usta układają się w literę „O”. Mężczyzna spuszcza się w nią, mocno przytrzymując się siedzeń. Oddycha szybko, nie wynurza się z niej i pada na nią zmęczony. Odgłosy dobiegające z auta cichną. Patrzę na zegarek. Zrobiło się późno. Odwracam się i oddalam. Idę między drzewami w stronę drogi. Wychodzę na chodnik i kieruję się w stronę domu. Gdy jestem w połowie drogi, zauważam światła samochodu i słyszę dźwięk silnika. Odwracam się i widzę wyjeżdżający z leśnej drogi samochód. Skręca w moją stronę i już po chwili mija mnie. Mężczyzna i kobieta siedzą warning1ubrani, jakby zupełnie nic się przed chwilą nie zdarzyło. Zastanawiam się gdzie teraz jadą. Do domu, gdzie znów kolejny raz się ze sobą połączą? Czy może odwiezie ją do domu rodziców, a sam wróci do swojego? A może wysadzi ją po drodze i każde z nich wróci do swoich rodzin, by za kilka dni znów spotkać się lesie, w samochodzie? Wchodzę do domu, pozostawiając pytania w mojej głowie bez odpowiedzi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s