Domowa dyscyplina, cz.1

Z Aneczką znamy się od zawsze. Poznałem ją w pierwszej klasie podstawówki. Wypatrzyłem w tłumie na rozpoczęciu roku szkolnego. Od razu mi się spodobała. Podszedłem do niej i zapytałem czy nie chciałaby siedzieć ze mną w ławce. Uśmiechnęła się i pokiwała głową. Była bardzo ładna. Wziąłem ją za rękę i poszliśmy razem do klasy. Od tamtej pory już do końca liceum siedzieliśmy w jednej ławce i byliśmy nierozłączni. Zawsze wybieraliśmy tę samą szkołę i jakimś zbiegiem okoliczności zawsze trafialiśmy do jednej klasy. Zupełnie nie przeszkadzały nam głupie docinki ze strony innych, typu „zakochana para”. To, co nas łączyło było magiczne i tylko my o tym wiedzieliśmy. Czytaj dalej „Domowa dyscyplina, cz.1”