Mów do mnie jeszcze, cz.6

Odłożyła kartki, czekając na dalszy rozwój akcji. Czy to już koniec? Czy pozwoli jej się ubrać i wrócić do swoich obowiązków czy przygotował dla niej coś jeszcze? Zastanawiała się. W dalszym ciągu skrępowana swoją nagością, nie podnosiła wzroku.

Podobało Ci się to, co czytałaś? – zapytał, przerywając niezręczną ciszę. Pokiwała głową, czując, że czerwieni się jeszcze bardziej.

Podnieciłaś się? – zapytał retorycznie. Przez rozchylone uda doskonale widział jaka była mokra. Zastanawiał się jednak czy mu się do tego przyzna. Ponownie przytaknęła. To go jednak nie usatysfakcjonowało. Czytaj dalej „Mów do mnie jeszcze, cz.6”

Mów do mnie jeszcze, cz.4

Rozsuń uda. – polecił jej. Nie był pewien, czy będzie na tyle odważna, ale chciał ją zobaczyć. Całą. I jej reakcję na to, co czyta. Słysząc jego polecenie zalała ją fala podniecenia, westchnęła ciężko, jednak nie mogła mu odmówić. Powoli, lekko rozsunęła nogi. Zaskoczyła go. Postanowił zbadać jej granice. Czytaj dalej „Mów do mnie jeszcze, cz.4”

Mów do mnie jeszcze, cz.1

Tego dnia przywołał ją do siebie. Po chwili potężne, ciężkie drzwi otworzyły się i weszła do środka. Stanęła po przeciwnej stronie biurka niepewna jego zamiarów.

Rozbierz się. – powiedział, nie odrywając wzroku od monitora. Spojrzała na niego zdumiona. Jak może prosić ją o coś takiego? – zastanawiała się. – A nie, nie prosić. Kazać. Gdy nie dostrzegł najmniejszej reakcji z jej strony spojrzał na nią poważnym wzrokiem i powtórzył: Czytaj dalej „Mów do mnie jeszcze, cz.1”

Surowy i wymagający, cz.9

Wyszedłem kilka minut po niej. Wsiadłem do auta i pojechałem okrężną drogą, zahaczając o tajską restaurację. Wziąłem jedzenie na wynos i skierowałem się prosto do domu. Wszedłem do ciemnego korytarza, nasłuchując, gdzie może się znajdować. Nie usłyszawszy nawet najmniejszego szelestu zacząłem szukać jej po mieszkaniu. Znalazłem ją w sypialni. Leżała skulona w kłębek, cicho pochlipując. Odwiesiłem płaszcz, zdjąłem marynarkę, usiadłem na brzegu łóżka i pogłaskałem ją po głowie. Spojrzała na mnie zamglonymi oczami. Otarłem jej łzę. Czytaj dalej „Surowy i wymagający, cz.9”

Surowy i wymagający, cz.8

Zaraz po wyjściu z gabinetu Pana Wilda pobiegłam do łazienki. Nie, nie żeby wytrzeć sobie to, co mi nasmarował. Nie miałabym na tyle odwagi. Po to, żeby doprowadzić się do ładu – umyć buzię i przypudrować nos. Musiałam ukryć to, co przed chwilą zaszło.

Gdy wróciłam do biurka, odpaliłam komputer i sprawdziłam harmonogram dnia. Odetchnęłam z ulgą, stwierdzając, że nie było na dziś umówionych spotkań. Nie dałabym rady w nich uczestniczyć. Sutki, cipka i druga szparka swędziały mnie niemiłosiernie po zastosowaniu maści. Próbowałam się podrapać wiercąc się na krześle, co nie przynosiło zbytniej ulgi. Czułam każde posmarowane miejsce, nie mogąc skupić się na pracy. Czytaj dalej „Surowy i wymagający, cz.8”

Surowy i wymagający, cz.7

Tamtego dnia wkroczyłem do biura z hukiem otwierając drzwi. Zwykle przed sobą zastawałem znajomy widok – pannę Stone pracującą w szaleńczym tempie, aby ze wszystkim zdążyć. Jednak nie dziś. Biurko, krzesło i komputer wskazywały na to, że jeszcze nie dotarła. Spojrzałem na zegarek; była punkt 9. Nie każe jej przychodzić wcześniej, ale mogłaby się nie spóźniać. – pomyślałem. Zdjąłem płaszcz, wieszając go w szafie, rzuciłem teczkę na biurko w swoim gabinecie i rozsiadłem się wygodnie na jej krześle. Obróciłem się przodem do okna i postanowiłem tutaj na nią zaczekać. Czytaj dalej „Surowy i wymagający, cz.7”

Surowy i wymagający, cz.5

– Witam, panno Stone. – rzuciłem, gdy przekroczyłem próg biura.

– Dzień dobry, Panie Wild. – powitała mnie z uśmiechem. Miała na sobie cielistą sukienkę, która doskonale podkreślała jej krągłości. Zawsze wyglądała w niej oszałamiająco. Lubiłem, gdy ją ubierała, bowiem kolorem pasowała do jej karnacji, przez co wydawało się, że jest naga. Ale nie dziś. Mieliśmy dziś zaplanowane 2 spotkania pod rząd z zagranicznymi gośćmi i nie chciałem, by ktokolwiek inny widział ją w tym ubiorze. Od samego rana podniosła mi ciśnienie, czego nie omieszkałem jej wypomnieć przy najbliższej okazji. Czytaj dalej „Surowy i wymagający, cz.5”

Surowy i wymagający, cz.3

Tak bardzo jak uwielbiałem ją karać, tak samo bardzo uwielbiałem ją nagradzać. Po przestudiowaniu raportu za ubiegły miesiąc byłem pod wrażeniem. Świetnie skonstruowany, czytelne wykresy i trafne wnioski. Biorąc pod uwagę, iż tworzyła go z wibrującą zatyczką analną w pupie, odwaliła kawał dobrej roboty. Tak jak potrafiłem ją ukarać nawet za drobne przewinienie, tak samo potrafiłem docenić ją za ciężką pracę. W porze lunchu poprosiłem ją do swojego gabinetu. Stanęła po przeciwnej stronie biurka. Czytaj dalej „Surowy i wymagający, cz.3”

Surowy i wymagający, cz.2

Skierowałam się ostrożnie w stronę ekspresu, po czym włączyłam guzik. Specjalnie poprosił mnie o kawę, żebym więcej musiała się ruszać. – pomyślałam. I koniecznie dziś musi mieć ten raport. I tak przejrzy go najwcześniej dopiero jutro rano. – moje myśli galopowały. Chwyciłam filiżankę i powoli zaniosłam ją do jego gabinetu. Widziałam jak, patrzy na moje napięte i niezdarne ruchy. Och, nienawidziłam go w takich chwilach. Czytaj dalej „Surowy i wymagający, cz.2”