Udana transakcja, cz.3

Później wszystko potoczyło się bardzo szybko, jakby z górki. Romantyczny spacer brzegiem morza, zachód słońca w jego ramionach, czułe szepty i drobne pieszczoty sprawiły, że poczułam się jakbym była zakochana w tym oto mężczyźnie, którego przecież poznałam parę godzin wcześniej. Wszystko wyglądało tak, jak to sobie wyobrażałam w moich najbardziej skrytych snach. Doskonale wiedział czego potrzebuję i dawał mi to z przyjemnością – był w tym mistrzem i nie można mu było tego odmówić. W pewnym momencie zdałam sobie nawet sprawę, że mam ogromną ochotę zrobić to właśnie z nim, właśnie dziś, tu i teraz. Więc kiedy zaproponował, abyśmy udali się do niego, bez zastanowienia przytaknęłam. Wyszliśmy z plaży, a na parkingu czekał już na nas samochód, który miał nas zawieźć wprost do bram raju rozkoszy. Nie mogłam się doczekać tej chwili, gdy nasze ciała złączą się w jedno i zatańczą w upojnym tańcu miłości. Czytaj dalej „Udana transakcja, cz.3”

Szkolenie, cz.4

Koledzy, wasza kolej. – powiedział odsuwając się na bok. B. przygotowywał się już do badania, a ja widząc, że każdy ma zamiar dokładnie zbadać moją cipeczkę, ledwo co powstrzymałam się od orgazmu. Poprosiłam, by przerwali na moment. Przestraszyli się. Zapytali, czy wszystko w porządku, a ja otumaniona rozkoszą, zdołałam tylko pokiwać głową. Po chwili mój oddech nieco uspokoił się, a podniecenie trochę opadło. B. położył dłoń na moim brzuszku i wsunął palec do środka. Byłam tak mokra w środku, że prawie go nie czułam. Gdy za chwilę dołożył drugi, pisnęłam z bólu. M. wyszeptał wprost do mojego ucha: Czytaj dalej „Szkolenie, cz.4”

Ona, cz.4

Był ciepły wiosenny poranek, kiedy wyruszałyśmy w drogę. Wynajęłyśmy mały pokoik w pensjonacie niedaleko plaży. Miałyśmy cały weekend tylko dla siebie. W ciągu dnia chodziłyśmy po plaży lub małym miasteczku, do którego zawitałyśmy. Wieczorem czekałyśmy tylko na jedno. Gdy po kolacji weszłyśmy do pokoju, obie ległyśmy zmęczone na łóżko. Zaczęłyśmy snuć fantazje, które sprawiły, że po chwili nabrałyśmy ochoty na seks. Zrobiło mi się przyjemnie ciepło między nogami i wiedziałam, że ten moment jest bliżej niż mi się wydaje. Czytaj dalej „Ona, cz.4”

Ona, cz.2

To właśnie ona zaproponowała spotkanie. Umówiłyśmy się w pobliskiej kawiarni. Była bardzo ładna, średniego wzrostu i kobiecych kształtach. Zawsze nosiła długie, rozpuszczone włosy, których zawsze jej zazdrościłam. Szybko nawiązałyśmy bardzo dobry kontakt. Tak jak kiedyś ona z kuzynką, tak teraz ja z nią potrafiłyśmy rozmawiać godzinami. Z czasem zaprzyjaźniłyśmy się do tego stopnia, że byłyśmy nierozłączne. Wszystko chciałyśmy robić razem i w miarę możliwości dążyłyśmy do tego. Razem chodziłyśmy na zakupy i imprezy, razem szlochałyśmy na romansach w kinie, obie doradzałyśmy sobie wzajemnie we wszystkim. Była dla mnie niczym siostra. Tyle, że z siostrą nie uprawia się seksu. Czytaj dalej „Ona, cz.2”

Ona, cz.1

Pierwszy raz przeżyłam z dziewczyną. Jak to się stało? Przez długi czas nie mogłam znaleźć odpowiedniego partnera, takiego, który byłby ze mną, kochał mnie. Spotykałam samych palantów, którzy chcieli zaciągnąć mnie do łóżka bez żadnych zobowiązań. Nie jestem aż tak głupia, żeby się na to nabrać. Na początku, gdy masz 17 lat i masz to jeszcze przed sobą jest fajnie, nie przeszkadza ci to i nie przejmujesz się opiniami znajomych. Ale gdy masz 25 lat i jesteś w tym samym miejscu, zastanawiasz się, co jest z tobą nie tak, czy wszystko z tobą w porządku. Tak było i ze mną. Czytaj dalej „Ona, cz.1”

Nieporozumienie, cz.4

Weekend zaczął się dla nich bardzo przyjemnie. Wspólne spotkanie ze znajomymi, kolorowe drinki i tańce do rana pozwoliły im na oderwanie się od szarej rzeczywistości. Jednak już kolejne popołudnie nie było równie przyjemne. Gdy wracała do domu z rodzinnego spotkania zapomniała skasować bilet. Kontrolerzy nie dali za wygraną i nie dali się uprosić, by nie wystawiać mandatu. Wiedziała, że mąż wściekłby się, gdyby się dowiedział o tej wpadce. Schowała mandat głęboko do kieszeni i zapomniała o nim. Przypomniała sobie dopiero w domu, ale było już za późno. Gdy chowała rękawiczki zmiętolony papierek wypadł jej na podłogę. Robert natychmiast się nim zainteresował. Próbowała go przechwycić, jednak mąż był od niej szybszy. Rozwinął papierek i zapoznał się z jego treścią. Czytaj dalej „Nieporozumienie, cz.4”

Studenci, cz.4

Gdy wyszła z gabinetu wiedziała, że musi szybko dotrzeć do domu. Przez całą drogę myślała tylko o jednym. Przed oczami ciągle miała sceny, które przed chwilą rozegrały się w gabinecie. Wiedziała, że o jedną myśl za dużo, a eksploduje jak wulkan. Była tak naładowana i zamyślona, że o mało nie przejechała swojego przystanku. Wysiadała w pośpiechu, przeciskając się przez zatłoczony autobus. Zdążyła dosłownie w ostatniej sekundzie. Wbiegła na klatkę, a potem już szybko po schodach wprost do mieszkania. Gdy zamknęła za sobą drzwi, zatrzymała się na chwilę. Oparta plecami o drzwi, zamknęła oczy. Teraz mogło wydarzyć się już wszystko. Była u siebie. Czytaj dalej „Studenci, cz.4”