Szkolenie II, cz.2

Kolejny dzień wykładów był równie nudny co poprzedni, a my dodatkowo nie mogliśmy się na niczym skupić, pamięcią wciąż wracając do ubiegłego wieczoru. Roma siedziała naprzeciwko nas, po drugiej stronie stołu, a my co jakiś czas ukradkiem zerkaliśmy na jej kształtny biust. Wydawała się być nieobecna i byliśmy pewni, że myśli dokładnie o tym samym co my. Co pewien czas spoglądała w naszą stronę, znacząco się uśmiechając. W pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że ma na nas haka. Że w każdej chwili może owe poufne informacje wykorzystać na swoją korzyść lub z zemsty rozsiać plotki po całej firmie, czyniąc z nas biurowe pośmiewiska. Na samą myśl o tym przeszedł mnie zimny dreszcz. Czytaj dalej „Szkolenie II, cz.2”

Reklama

Szkolenie II, cz.1

Wszystko zaczęło się dość niewinnie. Znacie już pewnie naszą historię. Roma bezczelnie wszystko opisała, a co więcej opublikowała, nie szczędząc pikantnych szczegółów. Wszystko byłoby dobrze i obeszłoby się bez echa, gdybyśmy przypadkiem w sieci nie natknęli się na jej wnikliwe opowiadanie i nie rozpoznali w nim siebie i tego, co się nam przytrafiło. Tak więc w ramach słodkiej zemsty, wracamy raz jeszcze pamięcią do tamtych wydarzeń. Znacie już wersję Romy, teraz czas na naszą. Czytaj dalej „Szkolenie II, cz.1”

Szkolenie, cz.2

Kompletnie nie mogłam skupić się na szkoleniu. Mimo tego, że prowadzący był naprawdę przystojny, a temat interesował mnie bardziej niż inne, to jednak nie mogłam się powstrzymać, żeby nie myśleć o tym, co wczoraj zobaczyłam i czego się dowiedziałam. Coraz bardziej pragnęłam też przekuć moją fantazje w rzeczywistość, ale nie wiedziałam czy starczyłoby mi odwagi. Fantazjować to jedno, a przejść do działań to drugie. Czasem spoglądałam w stronę chłopaków, wysyłając im znaczący uśmiech lub spojrzenie. Czytaj dalej „Szkolenie, cz.2”

Szkolenie, cz.1

Wszystko zaczęło się dość niewinnie. Razem z kilkoma osobami z firmy zostaliśmy wysłani na szkolenie. Firma dbała o rozwój pracowników, więc już nie raz na takowym byliśmy i nic podobnego się nigdy nie wydarzyło. Jednak tym razem było nieco inaczej.

Problemy zaczęły się już po przyjeździe. W recepcji okazało się, że mieli kryzysową sytuację i musieli przejąć gości z innego hotelu. Skutek był taki, że zabrakło dla nas pokoi. Tzn. zgodnych z rezerwacją. Został tylko jeden wolny apartament. Nie mieliśmy wyboru i musieliśmy wszyscy się w nim zmieścić. Sytuacja była o tyle niekomfortowa, że byłam jedyną kobietą, która miała dzielić pokój z trzema facetami. Na szczęście apartament okazał się być duży i wygodny. Złożony z trzech części – wspólnej z kompletem wypoczynkowym i dwóch sypialni z łazienkami, całkowicie zaspokajał nasze potrzeby poczucia prywatności. A przynajmniej moje, bowiem panowie musieli zmieścić się na łożu małżeńskim, mając jeszcze kolegę na dostawce. Zawsze, gdy o tym pomyślałam, na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, co pozwoliło mi przetrwać te parę dni. Czytaj dalej „Szkolenie, cz.1”