Górska chata, cz.3

Kolejne dni płynęły spokojnie i leniwie. Czas był dla nich łaskawy i pozwalał im się sobą nacieszyć. Dzielili go między długie spacery ośnieżonymi szlakami a namiętne i romantyczne chwile przed kominkiem. Leżeli na sofie lub sztucznych skórach, otulali kocem i wsłuchiwali się wzajemnie w bicie swoich serc i drewno trzaskające w kominku. Leżeli godzinami w ciszy, delektując się nawzajem ciepłem swoich ciał lub rozpieszczali swoje podniebienia lokalnymi przysmakami, karmiąc się wzajemnie. Uwielbiał, gdy ubierała dla niego tylko majteczki, sweterek i podkolanówki. Albo same majteczki i podkolanówki. Wyglądała uroczo, jej widok go rozbrajał. Uwielbiał zdejmować z niej skrawki materiału, odsłaniając delikatne, wrażliwe ciało, a później godzinami je pieścić. Czytaj dalej „Górska chata, cz.3”

Górska chata, cz.1

To opowiadanie jest inne niż publikowane tutaj do tej pory. Subtelne, intymne, delikatne. Ze specjalną dedykacją dla tych, którzy lubią łagodniejsze klimaty, jednak liczę na to, że pozostałym również przypadnie do gustu. Swoją opinię zostawcie w komentarzu.

 

Ten wyjątkowy w roku czas zbliżał się nieubłaganie wielkimi krokami. Nie lubił świąt. Przypominały mu o jego samotności i o tym, że nikomu nie jest w życiu potrzebny. Święta przeważnie spędzał sam. Czasem ktoś ze znajomych zaprosił go na Wigilię. Przez grzeczność nie odmawiał, zjawiał się, odwdzięczając drogimi prezentami, jadł kolację, komplementując wszystko i wszystkich dookoła, po czym szybko ulatniał się, by w pustym domu „celebrować” swoją samotność. Czytaj dalej „Górska chata, cz.1”

Udana transakcja, cz.4

Po chwili obrócił się na plecy, a ja zobaczyłam jego nabrzmiałą męskość. Był zbudowany naprawdę pięknie. Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć go tak wyraźnie, dotknąć go i doświadczyć jak pod wpływem moich ciepłych rąk, moich niezgrabnych pieszczot staje się większy i potężniejszy. Jak rośnie jego podniecenie i fala rozkoszy zalewa mojego kochanka od wewnątrz. Pieściłam go z pewną dozą nieśmiałości, unikałam jego spojrzeń i patrzenia na jego męskość. Jednak on z każdym dotykiem ośmielał mnie coraz bardziej. Czytaj dalej „Udana transakcja, cz.4”