Domowa dyscyplina, cz.3

Wyprowadziliśmy się zaraz po maturze. Oboje dorabialiśmy w gastronomii i dzięki temu wynajęliśmy mikroskopijnych rozmiarów mieszkanko, ale wówczas zupełnie nam to wystarczało. Nareszcie byliśmy sami. Nie musieliśmy już uważać ani być cicho. Zaczęliśmy się bzykać jak króliki. Kilka pierwszych razy męczyliśmy się z jej bólem, ale potem było już dobrze. Poszliśmy do lekarza, żeby nie było żadnej wpadki. Czytaj dalej „Domowa dyscyplina, cz.3”

Studenci, cz.2

Tak było i tym razem. Długo czekała na tą wizytę. Gdy w końcu otworzył jej drzwi, przeszedł ją dreszcz. To, na co tak bardzo czekała, miało się zdarzyć już za chwilę. Gdy przekroczyła próg, zobaczyła, że nie będą sami tak jak zwykle. W pokoju było oprócz nich jeszcze czworo innych, zupełnie jej obcych ludzi. Dwóch młodych mężczyzn i dwie dziewczyny. Doktor zauważył jej zmieszanie, a nie chciał, by się stresowała. Czytaj dalej „Studenci, cz.2”