Szkolenie II, cz.4

Modliłem się w duchu, żeby tego nie spieprzyli i zdaje się, że wysłuchano moich próśb, bowiem trochę ku mojemu zdziwieniu M. bardzo profesjonalnie przejął ode mnie pałeczkę i powtórzył to samo badanie. Jego odczucia były bardzo podobne do moich – gładka, delikatna skóra, miękkie piersi i twarde, sterczące sutki. Jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji tak dobrze się z nimi zaznajomić. Czytaj dalej „Szkolenie II, cz.4”

Szkolenie II, cz.3

Spojrzałem na twarze kolegów, na których malowało się przerażenie. Musiałem więc przejąć pałeczkę i niczym prawdziwy doktor zaprosić pacjentkę na badanie. Roma doskonale weszła w swoją rolę. Zaskoczona zapytała gdzie jest jej pani doktor. Nie byliśmy przygotowani na taki obrót sprawy. Na filmach nigdy tego nie było. Szybko musiałem coś wymyślić. Jedyne co przyszło mi do głowy to, że musiała pilnie wyjść. Wiedziałem, że nie mogę wdawać się w szczegóły, bo mnie to zgubi. Zacznę się mieszać i wyjdę na dukającego głupka. A przecież miałem być profesjonalnym lekarzem i miałem zamiar się tego trzymać. Spokojnym tonem powiedziałem, że nie ma się czego obawiać i że doskonale się nią zajmiemy. Czytaj dalej „Szkolenie II, cz.3”

Szkolenie II, cz.2

Kolejny dzień wykładów był równie nudny co poprzedni, a my dodatkowo nie mogliśmy się na niczym skupić, pamięcią wciąż wracając do ubiegłego wieczoru. Roma siedziała naprzeciwko nas, po drugiej stronie stołu, a my co jakiś czas ukradkiem zerkaliśmy na jej kształtny biust. Wydawała się być nieobecna i byliśmy pewni, że myśli dokładnie o tym samym co my. Co pewien czas spoglądała w naszą stronę, znacząco się uśmiechając. W pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że ma na nas haka. Że w każdej chwili może owe poufne informacje wykorzystać na swoją korzyść lub z zemsty rozsiać plotki po całej firmie, czyniąc z nas biurowe pośmiewiska. Na samą myśl o tym przeszedł mnie zimny dreszcz. Czytaj dalej „Szkolenie II, cz.2”

Szkolenie II, cz.1

Wszystko zaczęło się dość niewinnie. Znacie już pewnie naszą historię. Roma bezczelnie wszystko opisała, a co więcej opublikowała, nie szczędząc pikantnych szczegółów. Wszystko byłoby dobrze i obeszłoby się bez echa, gdybyśmy przypadkiem w sieci nie natknęli się na jej wnikliwe opowiadanie i nie rozpoznali w nim siebie i tego, co się nam przytrafiło. Tak więc w ramach słodkiej zemsty, wracamy raz jeszcze pamięcią do tamtych wydarzeń. Znacie już wersję Romy, teraz czas na naszą. Czytaj dalej „Szkolenie II, cz.1”

Szkolenie, cz.4

Koledzy, wasza kolej. – powiedział odsuwając się na bok. B. przygotowywał się już do badania, a ja widząc, że każdy ma zamiar dokładnie zbadać moją cipeczkę, ledwo co powstrzymałam się od orgazmu. Poprosiłam, by przerwali na moment. Przestraszyli się. Zapytali, czy wszystko w porządku, a ja otumaniona rozkoszą, zdołałam tylko pokiwać głową. Po chwili mój oddech nieco uspokoił się, a podniecenie trochę opadło. B. położył dłoń na moim brzuszku i wsunął palec do środka. Byłam tak mokra w środku, że prawie go nie czułam. Gdy za chwilę dołożył drugi, pisnęłam z bólu. M. wyszeptał wprost do mojego ucha: Czytaj dalej „Szkolenie, cz.4”

Szkolenie, cz.3

Po chwili zapukałam do drzwi i powiedziałam, że byłam umówiona na wizytę. K. zaprosił mnie ciepło do środka i przedstawił swoich pomocników. Od razu przejął dowodzenie nad resztą. Jak w życiu, tak i w zabawie. Poczułam się jak na prawdziwym badaniu. Wtedy ogarnęło mnie pierwsze uczucie wstydu, jednak było ono bardziej podniecające niż paraliżujące. Udałam zaskoczenie na widok trzech lekarzy i powiedziałam, że miała mnie przyjąć pani doktor. K. szybko wytłumaczył, że pani doktor pilnie została wezwana do szpitala, w którym pracuje do jakiegoś nagłego przypadku. Zapewniał, żebym się nie stresowała, że jestem w dobrych rękach i że oni we trzech należycie się mną zajmą. Czytaj dalej „Szkolenie, cz.3”

Szkolenie, cz.2

Kompletnie nie mogłam skupić się na szkoleniu. Mimo tego, że prowadzący był naprawdę przystojny, a temat interesował mnie bardziej niż inne, to jednak nie mogłam się powstrzymać, żeby nie myśleć o tym, co wczoraj zobaczyłam i czego się dowiedziałam. Coraz bardziej pragnęłam też przekuć moją fantazje w rzeczywistość, ale nie wiedziałam czy starczyłoby mi odwagi. Fantazjować to jedno, a przejść do działań to drugie. Czasem spoglądałam w stronę chłopaków, wysyłając im znaczący uśmiech lub spojrzenie. Czytaj dalej „Szkolenie, cz.2”

Szkolenie, cz.1

Wszystko zaczęło się dość niewinnie. Razem z kilkoma osobami z firmy zostaliśmy wysłani na szkolenie. Firma dbała o rozwój pracowników, więc już nie raz na takowym byliśmy i nic podobnego się nigdy nie wydarzyło. Jednak tym razem było nieco inaczej.

Problemy zaczęły się już po przyjeździe. W recepcji okazało się, że mieli kryzysową sytuację i musieli przejąć gości z innego hotelu. Skutek był taki, że zabrakło dla nas pokoi. Tzn. zgodnych z rezerwacją. Został tylko jeden wolny apartament. Nie mieliśmy wyboru i musieliśmy wszyscy się w nim zmieścić. Sytuacja była o tyle niekomfortowa, że byłam jedyną kobietą, która miała dzielić pokój z trzema facetami. Na szczęście apartament okazał się być duży i wygodny. Złożony z trzech części – wspólnej z kompletem wypoczynkowym i dwóch sypialni z łazienkami, całkowicie zaspokajał nasze potrzeby poczucia prywatności. A przynajmniej moje, bowiem panowie musieli zmieścić się na łożu małżeńskim, mając jeszcze kolegę na dostawce. Zawsze, gdy o tym pomyślałam, na mojej twarzy pojawiał się uśmiech, co pozwoliło mi przetrwać te parę dni. Czytaj dalej „Szkolenie, cz.1”