Studenci

Gdy weszła, hol był już pusty. Szybko znalazła właściwy pokój. Znała go bardzo dobrze, wiele razy tam była. Kremowe ściany i jasne panele świetnie się ze sobą komponowały. Nawet krzesła pasowały do wnętrza. Widać było, że ktoś włożył dużo pracy w urządzenie całego wystroju. Lubiła go, był przytulniejszy niż inne, nie czuć było sterylnej czystości i można się było odprężyć. Chciała usiąść na krześle, jednak była za bardzo podekscytowana. Czuła to już od rana. Zawsze umawiała się, gdy miała wolny dzień. Dobrze wiedziała, że nic nie mogłaby zrobić i o niczym innym myśleć. Jej głowę już od tygodnia zaprzątały myśli tylko o tym. Choć dobrze wiedziała co się wydarzy, wyobrażała sobie wszystko od początku i ze wszystkimi szczegółami: kolorami, zapachami i tym co będzie czuła. Teraz chodziła wzdłuż korytarza niespokojnie, nie mogła znaleźć swojego miejsca, a emocje sięgały zenitu.

Jak zwykle otworzył jej On. Był dość wysoki, niezbyt szczupły, z wąsami. W białym kitlu prezentował się nienagannie. Nie był pierwszej młodości, ale to i lepiej. Był przez to bardziej doświadczony, a to w tym fachu ważne. Poza tym, i ona dzięki temu czuła się mniej skrępowana. Spotkali się przez przypadek. Nie wybrała go, ale była zadowolona i chodziła tylko do niego. Zawsze ciepły, miły, powitał ją z uśmiechem. Weszła lekko podenerwowana. Zawsze się trochę denerwowała. Do końca nie wiedziała czy to strach, czy podniecenie. Chyba jedno i drugie.

Pamięta, gdy przyszła pierwszy raz, jako nastoletnia panienka. Wtedy wiedziała, że bardzo się boi. Nie wiedziała jak będzie ani czego ma się spodziewać. Długo rozglądała się po pomieszczeniach, najpierw po holu, potem po gabinecie. Wyglądały czysto i schludnie. Wodziła wzrokiem po ścianach, meblach i przyrządach medycznych. Szczególną uwagę zwrócił duży fotel po środku gabinetu. Miał dziwny kształt, pierwszy raz taki widziała. Nie mogła sobie wyobrazić, że na nim siedzi; z rozłożonymi nogami, wystawiając na widok publiczny najintymniejsze części swojego ciała.

Gdy po raz pierwszy Go zobaczyła zbladła. Zamiast niego miała przyjść młoda lekarka. Sama nigdy nie wybrałaby mężczyzny; przecież tak bardzo się wstydziła. Nie wyobrażała sobie jak będzie z nim rozmawiać, jak On będzie ją dotykał. Chciała wtedy uciec, jednak On był szybszy, zagaił ją rozmową. Była tak przejęta, że ledwie mogła wydusić z siebie słowa. Od razu zauważył, że się denerwuje. Starał się rozluźnić atmosferę i prawie Mu się to udało. Nie wiedziała nawet kiedy powiedziała Mu najintymniejsze szczegóły ze swojego życia, o tym że czasem spóźnia jej się okres, że nie ma chłopaka i pierwszy raz ma wciąż przed sobą. Przez cały czas czekała jednak na punkt kulminacyjny. To jego najbardziej się bała. Nie wiedziała czy poradzi sobie ze wstydem, czy przełamie się i pozwoli dotknąć czy spanikuje i wpadnie w histerię.

Gdy poprosił ją, by się rozebrała, z przerażenia posłusznie wykonała polecenie. Miała na sobie jeansową spódniczkę, beżową koszulkę i biały top. Uważnie dobrała ubranie przed wizytą, szczególnie bieliznę. Chciała dobrze wyglądać. Pomyślała, że nie będzie uwodzicielsko paradować w koronkach, więc założyła zwykłą bawełnianą, w kolorze białym. Po kolei ściągała poszczególne części, jednak przy staniczku zawahała się. Pomógł jej wtedy. Gdy spod niego wyskoczyły dwie sterczące piersi, jej twarz pokrył rumieniec. Uśmiechnął się wtedy lekko i ciepło. Widziała swoje twarde sutki i On też je widział, co wprawiało ją w jeszcze większe zakłopotanie. Dokładnie zbadał każdą z nich. Pamięta jak pierwszy raz ich dotknął, a ona aż drgnęła z przejęcia. Jego dotyk był ciepły i delikatny. Czuła, że robi się mokra. Ze strachu, że może to zauważyć, delikatnie zaczęła się wiercić. Szybko ją uspokoił i zajął się jej piersiami. Najpierw starannie je oglądał, potem badał uważnie, kawałek po kawałku, w różnych pozycjach: a to na siedząco, a to na leżąco. Ugniatał i ściskał, nie zapominając o nabrzmiałych sutkach. Potem dokładnie zbadał jej różowiutką muszelkę. Każdą z dziurek. Powoli włożył palec do jej malutkiej, dziewiczej szparki. Poczuła jak ją wypełnia. Cichutko zamruczała. Nigdy wcześniej nie czuła nic podobnego, nikt nie zdobył jeszcze tego miejsca, które tak skrzętnie chowała. Leżała spokojnie, zawstydzona, starając się nie jęczeć z rozkoszy. Szczególnie wtedy, gdy doktor badał jej anus. Znów powoli włożył palec, a ona poczuła wypełniające ją ciepło i błogą radość. Tym razem doktor powoli wysuwał palec i wkładał głębiej. Doskonale czuła każdy jego ruch. Zamknęła oczy, by nie zdradzić, że jest rozpalona. W skupieniu przeżywała to, co ją spotyka. To właśnie On był pierwszym mężczyzną, który widział ją w całej okazałości. Gdy wróciła do domu, długo nie mogła przestać myśleć o tym, co ją wtedy spotkało. Często fantazjowała o tym, pieszcząc się namiętnie. I nie mogła doczekać się kolejnego spotkania.

Tak było i tym razem. Długo czekała na tą wizytę. Gdy w końcu otworzył jej drzwi, przeszedł ją dreszcz. To, na co tak bardzo czekała, miało się zdarzyć już za chwilę. Gdy przekroczyła próg, zobaczyła, że nie będą sami tak jak zwykle. W pokoju było oprócz nich jeszcze czworo innych, zupełnie jej obcych ludzi. Dwóch młodych mężczyzn i dwie dziewczyny. Doktor zauważył jej zmieszanie, a nie chciał, by się stresowała.

To moi studenci. – Szybko przedstawił grupę młodych lekarzy. Studentów, którzy pomagali mu. Mieli być obecni podczas całego badania. Poczuła się jak za pierwszym razem, choć było to kilka lat temu, a ona nie była już nastoletnią panienką i od tamtej pory dużo się zmieniło. Gdy przemknęła jej myśl, że cały zespół za chwilę będzie oglądał ją w całej krasie, poczuła jak staje się wilgotna. Nie miała jednak wyjścia. Musiała im zaufać i oddać się w ich ręce.

Studenci od razu przejęli pałeczkę. Zaprosili ją dalej i rozpoczęli rozmowę. Wypytywali ją na zmianę, jeden po drugim, o najbardziej intymne szczegóły z jej życia. Odpowiadała wolno i nieśmiało. Choć dobrze wiedziała, że badanie nadejdzie, chciała odsunąć ten moment. Niebawem jednak pytania ustały, a doktor zaprosił ją na badanie. Po plecach przeszedł ją dreszcz, a na dole poczuła znajome ukłucie. Świadczyło ono o ogromnej fali podniecenia, jaka ogarnęła jej ciało. Tak dawno jej nie czuła. Nie wiedziała jak ma się rozebrać – czy szybko, żeby nie zauważyli, że jest już rozgrzana? czy wolno, by dłużej się temu przyglądali? co ma najpierw zdjąć?…. Myśląc o tym, o studentach, których w myśli wyklinała i o badaniu, które nieubłaganie nadchodziło, rozebrała się. Nie wiedziała nawet kiedy i jak. Była jak w transie, miliony myśli zaprzątały jej głowę i czuła, że mózg nie nadąża z ich przetwarzaniem. Gdy się „ocknęła”, uświadomiła sobie, że stoi zupełnie naga. Szybko więc wskoczyła na fotel, a w jej kierunku zmierzał już doktor.

Instruował ją i studentów, którzy uważnie przyglądali się jej dorodnym i kształtnym piersiom. Każda minuta wydawała jej się trwać wiecznie. Czuła jak się rumieni pod chciwymi wzrokami, które ogarniały jej ciało. Nie mogła się skupić na tym, co mówił doktor. Nie słyszała słów, nie rozumiała ich, choć słyszała jego głos. Po długich tłumaczeniach doktor rozpoczął badanie. Badał jej piersi jak zwykle, powoli i delikatnie. Kawałek po kawałku, ciepłym i męskim dotykiem raczył jej wrażliwe ciało, przypadkowo drażniąc i tak już sterczące sutki. Gdy skończył, odetchnęła z ulgą. Chciała jak najszybciej skończyć badanie i wyjść stamtąd. Pomyślała, że ten etap ma już za sobą, jeszcze tylko muszelka i będzie po wszystkim. Nie wiedziała nawet jak bardzo się myli…

Teraz Wasza kolej – doktor wskazał na grupę młodych lekarzy. Każdy po kolej miał wykonać dokładnie to samo, co wcześniej demonstrował doświadczony lekarz. Po słowach doktora jej oczy zrobiły się niewiarygodnie duże, lecz zanim zdążyła wydusić z siebie słowo, pierwszy ze studentów stał już obok niej. Był całkiem przystojny, gładko ogolony, z bujną czupryną. Brunetów lubiła najbardziej. Dlatego poczuła się tak skrępowana. Serce waliło jej niewiarygodnie szybko; miała wrażenie, że jego bicie słychać aż na korytarzu. Gdy student dotknął jej, wzdrygnęła się. Miał ciepłe dłonie, które teraz dotykały jej piersi. Czuć było jednak, że brakuje mu doświadczenia, bowiem badał je chaotycznie, wracał w to samo miejsce kilka razy, jakby nie pamiętał, że już je badał. Szybko skończył swoją rundę, choć widać było, że ma ochotę na więcej.

Odszedł w głąb gabinetu, a przy niej stał już kolejny uczeń. Ten był zupełnie inny. Ryży, w okularach i z trzydniowym zarostem. Pomyślała, że nie będzie miło. Nie myliła się, gdyż student okazał się mieć niewiarygodnie chude i sztywne palce, które boleśnie wbijały się w jej miękkie piersi. Pomyślała, że z takimi palcami kariery nie zrobi. Przynajmniej nie w tym zawodzie. Także i on długo nie zajmował miejsca, bowiem w kolejce czekały jeszcze dwie młode lekarki.

Pierwsza z nich, ładna, drobna brunetka obeszła się z obiektem badań delikatniej niż jej poprzednicy. Jej ruchy były płynne i nie sprawiały przykrych doznań. Poza tym, ładnie się uśmiechała do swojej pacjentki. Jej dotyk sprawił jej przyjemność, aż pomyślała, że codziennie chciałaby być tak badana. Nawet badanie sutków, którego nie znosiła, okazało się wcale nie takie złe. Dlatego z niecierpliwością czekała, aż po raz kolejny studentka podejdzie do jej fotela.

Ostatnia uczennica wyglądała jak lalka Barbie – wysoka blondynka z dużymi piersiami. Pomyślała, że ma co sobie badać, mając takie atrybuty. Po chwili poczuła jej zimne palce i mocny uścisk, który niewolił jej pierś. Wszystko było do przeżycia i wszystko to dzielnie znosiła, ale gdy lekarka doszła do sutków okazało się być tego za wiele. Za mocno ścisnęła jej sutek, tak, że aż pisnęła. W tym momencie do akcji wkroczył jej lekarz, który uspokoił ją i pouczył studentkę. Na zakończenie doktor skorygował błędy swoich uczniów, pokazując raz jeszcze na niej jak należy wykonywać badanie, po czym pozwolił nałożyć jej koszulkę. Odetchnęła z ulgą. Szybko skorzystała z okazji, bojąc się, że doktor może się rozmyślić i już do końca będzie musiała siedzieć zupełnie naga.

Gdy znów położyła się na fotelu, lekarz pomógł jej włożyć nogi w strzemiona i przyjąć odpowiednią pozycję. Nie bała się. Wiedziała, że będzie delikatny, że będzie uważnie manipulował palcami w jej wnętrzu. Nie wiedziała natomiast, do czego zdolni są jego uczniowie. Dopóki doktor stał między jej nogami, zasłaniał jej wdzięki przed grupą wścibskich lekarzy, ale gdy tylko odszedł na bok, aby założyć rękawiczki i przygotować się do badania, cały zespół mógł spokojnie podziwiać jej intymność. Czuła na sobie wzrok studentów, ale nie mogła nic zrobić. Tak potwornie się wstydziła i chciała się zapaść pod ziemię. Jej oczy szybko biegały po suficie, a w głowie przerabiała miliony scenariuszy. Wyobrażała sobie jak musi wyglądać w ich oczach wpół naga, z rozłożonymi nogami. Wyobrażała sobie, co mogą myśleć o jej muszelce i tak już mokrej z podniecenia. Czy zauważą to? Co wtedy pomyślą o niej? Ta chwila wydawała się trwać wiecznie i nigdy się nie kończyć. Nawet nie zauważyła, gdy doktor znów pojawił się przy niej i z radością oglądał jej wilgotną myszkę, lekko się uśmiechając. Musiała się strasznie denerwować i być spięta, tak, że doktor to zauważył. Natychmiast zaczął do niej mówić swoim niskim, męskim i ciepłym głosem. Uspokajał ją tłumacząc, że zaraz będzie po wszystkim, by wreszcie powiedzieć: „zaczynamy”.

Natychmiast poczuła Jego dotyk. Delikatny, ale stanowczy, teraz rozchylał jej wargi, by światu ukazała się jej wilgotna szparka. Zaraz potem ostrożnie włożył palec do środka. Dzięki soczkom miłości wszedł gładko i bezboleśnie. Znów poczuła wypełniające ją ciepło. Tak bardzo na nie czekała, tak bardzo chciała je poczuć. Było jej bardzo przyjemnie, rozluźniła się. Po chwili poczuła w sobie drugi palec doktora. Teraz emocje sięgnęły zenitu i z trudem powstrzymywała się, by nie jęczeć. Gdyby kiedykolwiek robiła casting na idealnego kochanka, On z pewnością by wygrał. Delikatnie wsuwał palce i dotykał jej krągłego brzuszka. W takich chwilach dokładnie wiedziała, dlaczego jest jej lekarzem. Zastanawiała się czy jest tak miły dla wszystkich swoich pacjentek? Czy dla wszystkich jest tak delikatny? I czy wszystkie rozpływają się z rozkoszy podczas badania? Nagle błogie ciepło ustało. Otworzyła oczy, by sprawdzić, co się dzieje. Doktor wysunął palce, sięgnął po wziernik, a studenci przyglądali Mu się uważnie. Poczuła, jak plastikowy przyrząd wdziera się w jej szparkę. Jej serce przyspieszyło, głośno przełknęła ślinę. Nie lubiła tego uczucia. Gdy otworzył szpatułki poczuła jakby coś rozrywało ją od środka. Na jej twarzy pojawił się grymas, który zaniepokoił lekarza. Szybko zaczął ją skutecznie zagadywać. Zanim się zorientowała, było już po wszystkim. Doktor ostrożnie wyjął źródło ostatnich katuszy i mogła odetchnąć z ulgą. Niestety tylko na chwilę…

Bowiem już po chwili doktor odsunął się na bok, ustępując tym samym miejsca swoim studentom. Widząc to, w jej oczach pojawiło się przerażenie. Nie mogła uwierzyć, że za chwilę 4 pary obcych i niedoświadczonych rąk będą dotykać jej rozgrzanej muszelki. Każdy ze studentów kolejno podchodził i rozpoczynał badanie od nowa. Bardzo się bała, dlatego zakryła twarz rękoma. Nie chciała na to patrzeć. Młodzi lekarze rozchylali jej gorące wargi i szybkimi ruchami zanurzali w niej dwa sztywne palce. Drugą ręką uciskali jej miękki brzuch. Czuła ich palce w sobie bardzo wyraźnie, każdy ruch. Gdy je wkładali i wyjmowali, wysuwali i wsuwali głębiej, świdrowali i wiercili. Leżała spokojnie, ale z każdym ich ruchem stawała się coraz bardziej mokra. Szczególnie, gdy wyobrażała sobie to wszystko z ich perspektywy i uświadamiała sobie, że pięcioro obcych ludzi ogląda jej intymności.

Badali ją bezceremonialnie, jakby była tylko manekinem. Jeszcze dużo musieli się nauczyć. Gdy ostatni z nich skończył, szybko zacisnęła wszystkie mięśnie, najmocniej jak tylko mogła. Nie chciała już wpuszczać tam żadnych obcych dłoni.

Gdy wyszła z gabinetu wiedziała, że musi szybko dotrzeć do domu. Przez całą drogę myślała tylko o jednym. Przed oczami ciągle miała sceny, które przed chwilą rozegrały się w gabinecie. Wiedziała, że o jedną myśl za dużo, a eksploduje jak wulkan. Była tak naładowana i zamyślona, że o mało nie przejechała swojego przystanku. Wysiadała w pośpiechu, przeciskając się przez zatłoczony autobus. Zdążyła dosłownie w ostatniej sekundzie. Wbiegła na klatkę, a potem już szybko po schodach wprost do mieszkania. Gdy zamknęła za sobą drzwi, zatrzymała się na chwilę. Oparta o nie plecami, zamknęła oczy. Teraz mogło wydarzyć się już wszystko. Była u siebie. Zamknęła oczy i powoli zsunęła się na podłogę. Jej serce biło tak szybko i głośno, że bez trudu słyszała je. Delikatnie musnęła dekolt, a jej dłoń już po chwili wędrowała po rozgrzanym do czerwoności ciele. W głowie wciąż przeplatały się sceny, które rozgrywały się przed chwilą. Przypominała sobie Jego, studentów, ich dotyk i swoje odczucia, a jej dłonie, trochę chaotycznie, krążyły po jej ciele. Czuła jak najintymniejsze strefy jej ciała pulsują, jak myśli nie dają jej spokoju.  Dobrze wiedziała, o czym będzie fantazjować. Powoli rozpięła dwa guziczki bluzeczki i jednym szybkim ruchem podciągnęła spódniczkę. Odsłoniła tym samym prawie całe uda, a zwinna rączka już śpieszyła, by się nimi zająć. Głaskała swoje ramiona, dekolt i uda najpierw powoli i delikatnie, rozkoszując się każdym ruchem. Z czasem dotyk stał się silniejszy, jej dłonie szybciej krążyły po jej ciele, aż w końcu same zaczęły rozbierać ją, jakby chciały uwolnić jej ciało z uścisku niewygodnych ubrań. Rozpięła bluzkę, zdjęła buty i spódnicę. Widok ten był niezwykle podniecający, gdy ujrzała go w lustrze naprzeciwko jej. Po chwili, nie mogąc wytrzymać z rosnącego pożądania, zdjęła stanik, który uwolnił jej krągłe piersi, a jej dłonie szybko i namiętnie się nimi zajęły. Ściskały je i drażniły i tak już nabrzmiałe sutki. Była już bardzo rozgrzana. Tak bardzo, że jeden nieodpowiedni ruch, jedna zbyt śmiała myśl, a ogarnęłaby ją fala rozkoszy, nim dotarłaby do jej gorącej muszelki. Nie chciała sobie na to pozwolić. Chciała, by tego wieczoru jej zwinne paluszki zatańczyły tam, gdzie najbardziej tego pragnęła. Gdzie skupiało się największe podniecenie i gdzie dotyk sprawiał jej najwięcej radości. Szybkim ruchem zdjęła mokre już majteczki i poczuła błogi chłód w miejscu rozgrzanym do czerwoności. Gdy dotknęła rozgrzanej muszelki zadrżała na całym ciele. Wiedziała, że niewiele jej już brakuje, by osiągnąć najwyższe zadowolenie. Delikatnie rozchyliła wargi, a jej palce rozpoczęły bal tego wieczoru. Bal, na który tak długo czekała. Pieściła się namiętnie, a ciche jęki szybko wypełniły przedpokój. Po chwili nagle przestała. Zamarła w bezruchu. Chciała jakwarning1 najdłużej zatrzymać tę chwilę, jak najdłużej się nią cieszyć. Przez moment nawet jej się to udał, ale natrętne wspomnienie o studentach powróciło i w chwili, gdy poczuła w sobie ich wypełniające jej ciasną szparkę palce, ogarnął ją spazm orgazmu. Był niezwykle silny i trwał dłużej niż zwykle. Szarpał jej ciało, a fala rozkoszy zalewała ją z podwójną siłą, aż opadła z sił i osunęła się na podłogę. To był najlepszy wieczór w jej życiu. To był najlepszy orgazm w jej życiu. A myśląc o tym jeszcze długo, zasnęła wyczerpana z delikatnym uśmiechem na twarzy.

Podobieństwo osób i zdarzeń jest przypadkowe.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jedna myśl w temacie “Studenci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s