Lot 208, cz.3

– Co Pani przewozi? – młody kontynuował przesłuchanie.

– Nic takiego, tylko osobiste rzeczy. Trochę ubrań, kosmetyki, nic szczególnego. – przyznała dziewczyna.

– Ma Pani tylko bagaż podręczny. Nie za wiele jak na wakacyjny wyjazd. – dociekał młody.

– Niewiele potrzebuję. – odparła z niekrytą szczerością.

– Kupiła Pani bilet w ostatniej chwili i wcale nie do Nowego Yorku. Czemu leci Pani z przesiadką?

– Chcę jak najszybciej dotrzeć do domu. Na bezpośredni lot musiałabym czekać do jutra, a tak już dziś w nocy będę na miejscu. – nie dawała się zagiąć. Ależ czegóż innego można się było spodziewać; w końcu była niewinna. Jej jedynym przestępstwem jakie popełniła było to, że była tak zniewalająco piękna i seksowna.

To wszystko z naszej strony. Została Pani zatrzymana ze względu na podejrzenie przemytu narkotyków. – wtrąciłem się. – Będziemy musieli przeszukać Pani bagaż. Zostanie też Pani poddana rewizji osobistej. My jednak nie możemy tego zrobić ze względu na przepisy. Będzie musiała Pani zaczekać na koleżankę. Przyjmie Panią, jak tylko będzie wolna.

– Przemyt? Ale ja… nigdy…nic…nie mogłabym. – nieskładnie wydusiła z siebie.

Niestety musimy to dokładnie sprawdzić. Rozumie Pani? – zapytałem retorycznie.

Tak. Ile to może potrwać? – spytała ściszonym głosem.

Nie wiem. Pół godziny, a może 3, może i 5. Trudno powiedzieć. Koleżanka bierze udział w innym przesłuchaniu. Gdy skończy przyjdzie do Pani.

Nie zdążę na samolot. A tak bardzo mi zależało, żeby jak najszybciej być w domu. Liczy się każda minuta. Nie da się tego jakoś przyspieszyć? Proszę. – popatrzyła na mnie błagalnym wzrokiem.

Jest pewna możliwość, ale nie musi się Pani na nią zgadzać. Po dobrowolnym poddaniu się kontroli i podpisaniu stosowych dokumentów mówiących, iż odstępuje Pani od wszelkich roszczeń względem jakości przeprowadzonej kontroli, będziemy mogli natychmiast przystąpić do przeszukania bagażu i rewizji osobistej. Nie mniej jednak pouczam Panią, że ma Pani prawo do przeprowadzenia kontroli przez osobę tej samej płci. Tylko trzeba będzie w tym wypadku zaczekać.

Rozumiem i zgadzam się. Skontrolujcie mnie tu i teraz. Nie mam nic do ukrycia. Podpiszę te dokumenty. – młodemu o mało oczy nie wyszły z orbit. A ja cieszyłem się w duchu jak dziecko i gratulowałem sobie tej siły perswazji. Podszedłem do biurka spokojnym krokiem i wyjąłem z szuflady formularz, który podsunąłem jej do podpisania. Bez wahania, nawet nie czytając, machnęła zamaszysty podpis i oddała mi kartkę. Młody doczepił ją do dokumentacji, a ja wziąłem się za przetrzepanie jej bagażu. Kosmetyczka, koronkowa bielizna, kilka letnich sukienek. Na szczęście walizka nie była duża i sprawnie mi poszło. Zresztą i tak mało mnie obchodziła. Najbardziej interesowała mnie ona.

– Przystępujemy do rewizji osobistej. Proszę zdjąć biżuterię i ubranie i położyć wszystko na biurku. – powiedziałem spokojnym, profesjonalnym tonem, jakby to, co miało się za chwilę wydarzyć, nie robiło na mnie większego wrażenia, choć było wręcz przeciwnie. Serce podchodziło mi do gardła, a cała krew spłynęła na dół. Bacznie przyglądałem się każdemu jej ruchowi. Dziewczyna wstała i powoli zdejmowała z siebie kolejne elementy. Zegarek, kolczyki, złoty łańcuszek, spinki z włosów, które opadły kasztanową kaskadą na ramiona i letnie, delikatne sandałki, zapinane na złote sprzączki. Wreszcie przyszedł czas na sukienkę. Rozpięła zamek z tyłu i z gracją zsunęła ją na dół, po czym odłożyła na biurku. Głośno przełknąłem ślinę. Czułem jak mój członek rośnie i twardnieje. warning1Dziewczyna stanęła nieruchomo, czekając na dalsze polecenia. W kremowej, satynowej bieliźnie, wykańczanej delikatną koronką prezentowała się seksownie i kobieco. Była lekko onieśmielona. Omiotłem wzrokiem jej krągłości i przekazałem kolejne polecenie:

– Bieliznę też. – powiedziałem krótko.

Reklama

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s